08/04/2026
Bąbelek ... najpiękniejsze toto, najmądrzejsze toto
Sama slodycz, czasami sielanka trwa rok, dwa, czasami 15 🙂, a czasami już od początku łatwo nie jest.
Najpierw Twoje Cialo i Hormony to ruina😱,
Potem podkrążone oczy i dojarka przyssana do piersi,
Dostajesz zawału z powodu kataru ...i tak trwa to wszystko, przeplatane pięknymi zdjeciami na FC 🤪
Potem nastaje czas kiedy bąbelek dorasta, jako rodzic tracisz autorytet, nie wiesz nic o życiu, mądrości z tiktoka i eksperci lat 20 ...przejmują ster nad mózgiem Twojego bąbelka. Jest dobrze jak nabierasz dystansu, jest dobrze jak nie włączy się program autodestrukcji, bo to jest czas, kiedy rodzic staje się najbardziej Bezradny.
Bo nie masz wpływu na towarzystwo,
Bo nie masz wpływu na to co oglada, słucha
Bo nie masz wpływu na to czym się żywi, co pije i czy pali
Gderanie, groźby, kary w tym okresie życia są średnio skuteczne, a najczęściej skutkują odwrotnym skutkiem. I wiem to z autopsji.
A rodzic zostaje z poczuciem winy, że coś zrobił nie tak, za dużo pracował, za mało gotował, nie zauważył, nie wytresował odpowiednio, bo przecież pani sąsiadka ma takie idealne dzieci, w białych sukieneczkach bawiąc się w błocie pozostaną białe, no przecież można, zjedzą ładnie obiadek i jeszcze pozmywają po sobie, dzieci Bez problemowe... Cudowne dzieci.
Weź oddech, znasz to skądś? Może to dotyczyć każdej sprawy w której porownujesz swoje dziecko do innego dziecka, ale też swoje życie do innego życia. Średnio na tym wyjdziesz no chyba, że wybierzesz jakąś gorszą od twojej opcję wtedy okaże się, że to Twoje dziecko jest tym Super - wow Bąbelkuje dalej, cudownie 👏👏
A ty tak najprościej w świecie dowalasz sobie poczuciem winy,
bo nie potrafiłam nauczyć jeść jak dają, u nas wybrzydzanie, jadlospis bogaty jak budki z hoddogami,
bo witamin zabraknie,
bo komórki nie powinno tyle używać ( nałóg), moje dziecko jest uzależnione jak pewnie z 70% ludzi w Polsce, włącznie z rodzicami,
Ten tekst jest trochę prześmiewczy, choć temat ostatnio mocno na tapecie,
Usłyszałam historie kobiety, dzisiaj już babci, która chodzi z poczuciem winy, że jej wnuki mają głuchych rodziców, czyli ona jako matka nie sprawdziła się, i nie ważne, że dziecko, mimo kalectwa, wykształciło się, pracuje, założyło rodzinę i ma słysące dzieci.
I może tak jak ja, czujecie ten absurd...
Tylko, że nawet racjonalnie wiedząc ciężko wyzbyć się tych odczuć.
Jak być rodzicem, dobrym rodzicem, ale nie wpakować się w dowalanie sobie?
Czy są jakieś rady i porady?
Może uznać własną Niemoc i próbować tłumaczyć może dotrze szybciej niż misja na Marsa.
A może sposobem są modlitwy do boga. ..
A może jednak Karać i zabrać telefon?
Zamknąć w ciemnej piwnicy o chlebie i wodzie.?
🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄