7 Sióstr

7 Sióstr Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od 7 Sióstr, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Wroclaw.

7 Sióstr to przestrzeń Kręgowo-Warsztatowa stworzona z marzeń, że można żyć inaczej. 7 Sióstr to wspólne Odkrywanie, Doświadczanie i Poznawanie. 7 Sióstr to najpiękniejsze relacje między kobietami.

Prawdziwa Moc Kręgu Zaczyna się od WYBORU szczerości z Sobą Samą. Zaczyna się w momencie WYBORU zobaczenia Prawdy.Zaczyn...
14/04/2026

Prawdziwa Moc Kręgu

Zaczyna się od WYBORU szczerości z Sobą Samą.

Zaczyna się w momencie WYBORU zobaczenia Prawdy.

Zaczyna się kiedy Odpuszczasz Ocenianie.

Zaczyna się w wewnętrznej Ciszy, kiedy uda Ci się mówić z Serca.

Zaczyna się kiedy Jesteś najpierw dla Siebie.

Zaczyna się od Otwartość na mnogość ludzkich doświadczeń i żyć.

Zaczyna się od Rozpoznania, że Rdzeń jest jednym.

Zaczyna się od Oczu, które Widzą, i uszu, które Słyszą.

Zaczyna się od dostrzegania Mocy w drugiej Istocie.

Tu nie ma miejsca na hipokryzję, na pomaganie, na empatię i współczucie, które widzi w drugiej osobie ofiarę, nie ma miejsca na ciocię Dobra Rada.

Krąg to miejsce Wymiany
Wymiany naszych historii, doświadczeń, przemyśleń.
Wymiana to nie branie wszystkiego jak leci, bierzesz to co jest dla Ciebie pasujace.
Dajesz to czym chesz się podzielić. W odpowiedniej ilości, detalicznie nie hurtowo😘.

Przed nami w piatek kolejny Krąg o Tożsamości, o Etykietach, o tym, co jest tak silne w zapisie, że wpływa na nasze postrzeganie Siebie. Może warto zmienić Metki, zdjąć ciasne ubranka, bo Źle w nich się czujmy. Do tego zaproszę, do odkrywania i do Wybrania inaczej, innej narracji o Sobie, bo to dzisiaj My decydujemy Kim się Stajemy.

Przychodzę dzisiaj z polecajką filmową :Poczuj mój głos Obejrzałam go dziaiaj, wzruszyłam i pomyślałam, że to bardzo uni...
12/04/2026

Przychodzę dzisiaj z polecajką filmową :

Poczuj mój głos

Obejrzałam go dziaiaj, wzruszyłam i pomyślałam, że to bardzo uniwersalny przekaz o trudzie dorastania, o emocjach pojawiających się w tym czasie, uwikłaniach , powinnosciach i miłości rodzic- dziecko, dziecko-rodzic.

Nie będę się tu rozpisywać, obraz jest piękny, muzyka też. Natura i włoskie klimaty....

Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube.

Kiedy życie samo pisze scenariusze...Na tą chwilę nie bierzemy żadnego kota więcej, stwierdziliśmy całą rodziną, głownym...
11/04/2026

Kiedy życie samo pisze scenariusze...

Na tą chwilę nie bierzemy żadnego kota więcej, stwierdziliśmy całą rodziną, głownym powodem jest nasza kocia seniorka co lubi być jedynaczką.

Mija 7 miesięcy i pod naszymi oknami zaczyna pojawiać się czarna bida, na początku przestraszona, ale ciekawa nas, wraca jak bumerang codziennie. Ucieka jak próbujemy się zbliżyć.

Oswajamy się nawzajem, maluch okazuje się kotem sąsiadów, zaczyna wchodzić do domu, mijają dni, tygodnie...

A dziś ten kot żyje na 2 domy i kilka innych pewnie, towarzyski, wolny, żyje swoim życiem. Towarzyszy mojej córce po szkole, wpada na śniadanie, obiad i kolację, na noc wraca do swoich.

Dzisiaj cały dzień asystuje nam w pracach ogrodowych, miauczy, żeby go wziąć na kolana, mruczy, przytula się i bawi.

Czarna pantera, ciekawski Gorge, skradł nasze serca, że myślimy co robi jak się nie pojawia.

Ponoć kot wybiera sobie dom....

Bąbelek ... najpiękniejsze toto, najmądrzejsze toto  Sama slodycz, czasami sielanka trwa rok, dwa, czasami 15 🙂, a czasa...
08/04/2026

Bąbelek ... najpiękniejsze toto, najmądrzejsze toto
Sama slodycz, czasami sielanka trwa rok, dwa, czasami 15 🙂, a czasami już od początku łatwo nie jest.
Najpierw Twoje Cialo i Hormony to ruina😱,
Potem podkrążone oczy i dojarka przyssana do piersi,
Dostajesz zawału z powodu kataru ...i tak trwa to wszystko, przeplatane pięknymi zdjeciami na FC 🤪

Potem nastaje czas kiedy bąbelek dorasta, jako rodzic tracisz autorytet, nie wiesz nic o życiu, mądrości z tiktoka i eksperci lat 20 ...przejmują ster nad mózgiem Twojego bąbelka. Jest dobrze jak nabierasz dystansu, jest dobrze jak nie włączy się program autodestrukcji, bo to jest czas, kiedy rodzic staje się najbardziej Bezradny.

Bo nie masz wpływu na towarzystwo,
Bo nie masz wpływu na to co oglada, słucha
Bo nie masz wpływu na to czym się żywi, co pije i czy pali

Gderanie, groźby, kary w tym okresie życia są średnio skuteczne, a najczęściej skutkują odwrotnym skutkiem. I wiem to z autopsji.

A rodzic zostaje z poczuciem winy, że coś zrobił nie tak, za dużo pracował, za mało gotował, nie zauważył, nie wytresował odpowiednio, bo przecież pani sąsiadka ma takie idealne dzieci, w białych sukieneczkach bawiąc się w błocie pozostaną białe, no przecież można, zjedzą ładnie obiadek i jeszcze pozmywają po sobie, dzieci Bez problemowe... Cudowne dzieci.

Weź oddech, znasz to skądś? Może to dotyczyć każdej sprawy w której porownujesz swoje dziecko do innego dziecka, ale też swoje życie do innego życia. Średnio na tym wyjdziesz no chyba, że wybierzesz jakąś gorszą od twojej opcję wtedy okaże się, że to Twoje dziecko jest tym Super - wow Bąbelkuje dalej, cudownie 👏👏

A ty tak najprościej w świecie dowalasz sobie poczuciem winy,
bo nie potrafiłam nauczyć jeść jak dają, u nas wybrzydzanie, jadlospis bogaty jak budki z hoddogami,
bo witamin zabraknie,
bo komórki nie powinno tyle używać ( nałóg), moje dziecko jest uzależnione jak pewnie z 70% ludzi w Polsce, włącznie z rodzicami,

Ten tekst jest trochę prześmiewczy, choć temat ostatnio mocno na tapecie,
Usłyszałam historie kobiety, dzisiaj już babci, która chodzi z poczuciem winy, że jej wnuki mają głuchych rodziców, czyli ona jako matka nie sprawdziła się, i nie ważne, że dziecko, mimo kalectwa, wykształciło się, pracuje, założyło rodzinę i ma słysące dzieci.
I może tak jak ja, czujecie ten absurd...
Tylko, że nawet racjonalnie wiedząc ciężko wyzbyć się tych odczuć.

Jak być rodzicem, dobrym rodzicem, ale nie wpakować się w dowalanie sobie?

Czy są jakieś rady i porady?

Może uznać własną Niemoc i próbować tłumaczyć może dotrze szybciej niż misja na Marsa.
A może sposobem są modlitwy do boga. ..
A może jednak Karać i zabrać telefon?
Zamknąć w ciemnej piwnicy o chlebie i wodzie.?

🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄

Wróciłam, Mój umysł był dalej niż kosmos, Wywaliło mnie w świat matrixa, Rozjechało, przejechało i rozwaliło sens tego ż...
05/04/2026

Wróciłam,

Mój umysł był dalej niż kosmos,
Wywaliło mnie w świat matrixa,
Rozjechało, przejechało i rozwaliło sens tego życia.

Podważyłam wszystko co znam,
Nie lubię żadnych teorii spiskowych,
Nie lubię się bać, nie lubię poprostu.

Jestem w miejscu z którego wyszłam na drogę osteopatii, na drogę ciszy i kreowania,
Doszłam do miejsca gdzie WIEM, że nie ma jednej jedynej rzeczywistości, nie istnieje jeden świat i jedne wartości.

Istnieją prawa naturalne wpisane w nas odwiecznie, możesz to nawać 10 przykazaniami, sumieniem czy kodeksem moralnym i tak naprawdę sprowadza się do Granic Twojego i Cudzego.
Proste to bardzo.

Na Twoje widzenie rzeczywistości/ świata wpływa to co doświadczyłaś, rodzina, kraj, wychowanie, wartosci, religia, przekonania, cechy charakteru, zaklęcia, którym nadaliśmy wartość, tożsamość w którą uwierzyliśmy lub chcemy wierzyć, przeszłość, ale i przyszłość, różowe okulary bądź czarnowidztwo.

Kolor skóry
Kraj
Możliwości
I wszędzie zdarzają się ludzie, którzy wydostają się z kajdan ...
Są ludzie, którzy wybierają swoją przyszłość
Bądź jedną z nich
Twórz
Urzeczywistniaj
Spełniaj
Realizuj..........

SIEBIE

Zgodną ze sobą
Zgodną z wlasnym sercem
Zgodną z własną prawdą

Żyjacą po swojemu
W swoim rytmie
I nawet jeśli teraz nie jest to takie proste
Nie wątp, albo watp, ale Wracaj do Siebie
W swoim tempie
I rzeczywistość/ świat się dostosuje

Bo to Ty patrzysz i dostrzegasz to co chcesz dostrzec

A Ja wciąż odnajduję Siebie
Wciąż mierzę się z własnym umysłem
Czasami on jest obłąkany i sie gubi w natłoku informacji
Ale zdradzę Ci sekret ....

Cisza, cisza leczy ... ot tak poprostu.

I w Budapeszcie odnalazłam swoje marzenie
Bo mało kto wie, że kocham Rickiego od zeszłego tysiąclecia, 🤪 tak od jego pierwszego przeboju Marii.
I co jakiś czas sprawdzam gdzie gra koncerty, poprzedni w polsce przegapiłam 😱 niestety.

Już 2 lipca będę tanczyć i śpiewać 🙃 w tauron arena Kraków w najlepszym możliwym towarzystwie ❤️. (Kto wie może następny będzie Maluma? )😘

Także zaproś umysł do współpracy niech tworzy świat, w którym chcesz żyć. Omiń wiadomości Tv,
i zobacz jak można zachowując spokój i nie angażując się w strachy, przejść przez grząskie bagno bez szwanku.

Jak była pandemia sprawdziłam to na własnej skórze, to z czego nie potrafiłam zrezygnować to podróże,
i moje zaplanowane majówki, były zaraz po skończonym lockdownie, wakacje akurat wybraliśmy w Chorwacji autem, bez testów i szczepień przejeżdżając przez granice. Dubrownik miał w lipcu puste ulice... pozwiedzałam. Nie mogło być inaczej.

Ja nawet nie wiem czy trzeba w to wierzyć, ja poprostu wybierałam spokój do ostaniego momentu, bez paniki, bez nerwowych ruchów, spokój...nawet tam gdzie umysł i racjonalizm i inni ludzie podpowiadali inaczej.

Normalna... a cóż to takiego wogóle jest?Dużo mnie kosztowało dopasowywanie się do standardów tego " normalnego" świata....
30/03/2026

Normalna... a cóż to takiego wogóle jest?
Dużo mnie kosztowało dopasowywanie się do standardów tego " normalnego" świata. Ile razy zrobiłam coś czego nie rozumiałam, nie czułam, ale robiłam, bo tak trzeba. Za dzieciaka to nie wspomnę, ale my jako dorośli ludzie, wciąż żyjemy tak, żeby mamusi nie zrobić przykrości albo żeby sąsiedzi nie gadali, i bóg sobie o nas źle nie pomyślał 😇.
Cóż normalna rodzina wygląda tak, piękne zdjecia z facebooka - pooglądaj znajomych.
Wszystkie normy mają ładne obrazki w mojej glowie. Normalność, w nienormalnym świecie jest nierealna. Tak dziś myślę sobie. To, że jest nienormalny i że ja nie chcę traktować tego co się dzieje w wiadomosciach jako objaw normalnego świata. Cała historia to objaw ludzkiego szaleństwa. Teraz normalny świat to nienormalny czas letni ...
Normalna Ja lub Nienormalna Ja mogę być wtedy gdy do czegoś/ kogoś się porownuję. Nie może być inaczej. Czyli sama siebie etykietkuję i innych także porównując ich ze sobą.
Mamy to tak wgrane w twardy dysk, że zastanawiam się czy jest możliwość tego nie robić. Przyjmować rzeczywistość bez naklejki słownej. Jako obserwator - cichy, neutralny, nie oceniajacy, obecny w chwili, w obrazie. Pamietam taką historyjkę buddyjską, że w momencie, w którym mówisz: jaki piękny zachód słońca- tracisz tą obecność. Dopiero teraz rozumiem o czym ona była, a slyszalam ją z jakieś 5 lat temu. Dopiero teraz poczułam jak słowa mocno ograniczają i jak coraz częściej trudno mi znaleźć odpowiednie do opisania tego co czuję i rozumiem. Bo one zamykają jakiś fragment nie całość. Więc może warto poszukać ludzi dla, wśród ktorych będę się czuć normalnie w swojej nienormalności. Bo nie mam wewnętrznej zgody na moralność tego świata, zakłamanie, perfidię, wymuszone obrazki miłości, rodziny, religii, boga, sukcesu, presji czasu, bidy i bogactwa., zdrowia i choroby, o edukacji nie wspominając. NiE poprostu NiE. Wybiorę siebie po swojemu, nie zgodną z normą świata zachodniego, zgodną ze swoim kodeksem serca, zgodną ze swoim rytmem życia, w zgodzie z naturą i ciekawością poznawczą. Bardziej Swoja niż czyjaś w narracji. OTO JA czy świat jest na to gotowy czy nie 🫡.

Role , w które się ubieramy, Tożsamości, które przybieramy, Świat do którego się dopasowujemy...Kończy się jak na tej gr...
28/03/2026

Role , w które się ubieramy,
Tożsamości, które przybieramy,
Świat do którego się dopasowujemy...

Kończy się jak na tej grafice..

Najpierw było prześcieradło, jedno na nowy wymiar materaca,
4 rano, a mnie naszło pranie, zamiast spokojniej porannej kawy przed podróżą i cało weekendowym szkoleniem.
Odpaliłam tryb dobra żona, bo lodówka w sloiki nie zaopatrzona. .
Poczucie winy ( głupie to było) uroiło się w mojej głowie , skończyło się 30 minutowym tlumaczeniem sobie, że nic się nie stało i swiat się nie skończył... bo córka nie przezucila prania do suszarki, bo mąż wrócił późno i łozko rozbebeszone, i zdecydowanie wolałby spać w dwutygdniowej pościeli 😉.
A wczoraj próbowałam zdobyć odzakę dobra matka, albo madka na medal i wstawiłam udka do piekarnika, zapominając o ich istnieniu, wyszlam do pracy. I nagle 3 godziny później przypominam sobie w trakcie masażu ups ...chyba po kurczaku, tylko co z chałupą ?
Sąsiad mnie uratował, na urodziny dostanę timer odcinający prąd 😱.

Morał z tych historii jest taki, że mężczyźni poświęcający się swojej pasji mają żony na medal.

I choćbym chciała też się tak kształcić i rozwijać, to życie domowe, praca, mnie ogranicza. I myślę sobie, że pogodzić to wszystko to trzeba mieć samo zaparcie, tylko koszty są ogromne. Może to kwestia harmonogramu, tylko ta wizja mnie też przeraża.
Wszystko na czas
Grafik na czas
Budzenie na czas
Jedzenie na czas

A gdzie jest bezczas??
Gdzie spontaniczność?
Gdzie nudzi mi się?
Gdzie poleżę i pogapię w gwiazdy, chmury, wiewióry?

Ciśnie mnie ten zegarek bardzo
Jak i role w które próbuje na siłę ogarnąć

Kto normalny pierze o 4 rano ??. Jak myślę teraz o tym to nie rozumiem sama siebie? Może włączył mi się program Żony ze Stepford.
Ciekawa jestem czy macie takie aspiracje z nie dokońca dla was jasnych pobudek?

I zastanawiam się mocno nad słowem norma, normalne, normalna i okazuje się, że mocno zależy ono od konteksu jego użycia. Coś co dla mojego świata jest normalne, dla kogoś wywodzącego się z innego środowska już takie może nie być. I że dużo tej "normalnosci" wynosimy z domu rodzinnego i do dzieciństwa i tam to porównujemy.

Tylko czy normalność to norma? Dalej kręcę się przy etykietach, które sobie i innym przypinamy.

Jeśli jeszcze nie znacie mądrości Wielkiej Pandy i Małego Smoka to polecam....Wyobraź sobie, że płyniesz łódka po oceani...
27/03/2026

Jeśli jeszcze nie znacie mądrości Wielkiej Pandy i Małego Smoka to polecam....

Wyobraź sobie, że płyniesz łódka po oceanie
Wszędzie do około tylko woda i horyzont
Jesteś w takim miejscu gdzie nie ma fal
Tylko tafla i choć ty nie widzisz nic...

To pod powierzchnią, gdzieś w głębi jest życie
To niezbadane do końca
Być może pod Twoją małą łódką śpi wieloryb,
którego Ty nie widzisz...

I wiesz, że nasze postrzeganie rzeczywistości, materii tego świata jest Mocno, ale to mocno ograniczone do spectrum Fal odbieranych przez nasze oko,
tak samo jest z dźwiękiem ( zobacz nietoperze),
i tak samo jest z zapachami( psy mają inaczej - ty nie wywąchasz narkotyków) .
A WYDAJE ci się, że dostrzegasz rzeczywistość i wszystko o niej wiesz.

Widzisz to co chcesz widzieć, i nie widzisz tego czego sobie nie uświadamiasz.

I wracam tu do obrazka w odniesieniu do ciała i psychiki, postrzegania rzeczywistości.

Nie wiem co jest pod powierzchnią, ale wiem, że jest tego bardzo dużo i że ma to zasadniczy wpływ na powierzchnię...

Bo nie widzisz komórki, ani atomu, ani bakterii, a bez nich nie istniejesz , tak jak nie istniesz bez przestrzeni miedzy nimi, tak jaksłowanieistniejąbezspacji, a przecinek może zmienić znaczenie.

Jeśli zmienią się bakterie w Twoim mikrobiomie i rozwinie się jeden rodzaj bardziej, lub dojdzie jakiś intruz to zaburzy się równowaga, wpłynie to na pracę Twoich jelit, pojawią się bóle brzucha, biegunki i już po Twoich wakacjach.
Tak działa to co pod powierzchnią.
Te negatywne stany łatwiej jest wyłapać niż pozytywne.
Ale teraz pomyśl, że każda zmiana zaczyna się od małego kroku.. i czasami wygładzenie, przwrócenie harmonii w pierwszym ogniwie, choć zajmie trochę czasu - na pewno przyniesie efekt, bywa jednak tak, że bo za dużo czasu minęło... żeby połaczyć zdarzenia.

Jednak każdy spokój po burzy
Każda przespana noc
Każda najmniejsza zmiana
I zasiane ziarenko
Dadzą efekt.

Zrozumienie bardzo prostych rzeczy
zajmuje bardzo dużo czasu.
Ale kiedyś zadałaś pytanie
Kiedyś podważyłeś oczywistą oczywistość
I coś wtedy się rozszczelniło
Gdzieś pomiędzy pracą, a snem
Pomiędzy domem, a wakacjami
Rosło niewidoczne
Do momentu jak je zauważyłaś
Może u Ciebie już coś wyrosło?
Wykiełkowało? Wybrzuszyło ziemię?
Tylko trzeba to dostrzec.

Mam DOŚĆ....Raczej będzie długo...I raczej na wkurwie ...Mam dość wielu rzeczy dzisiaj, a najbardziej konfliktów pt nie ...
26/03/2026

Mam DOŚĆ....

Raczej będzie długo...

I raczej na wkurwie ...

Mam dość wielu rzeczy dzisiaj, a najbardziej konfliktów pt nie chcę, ale powinnam....
Bo tak wypada
Bo tak działa ten świat
Bo tak jest Normalnie
Bo tak robią porządni ludzie
Bo ... dołóż co chcesz do tej list
Bo ona nie ma końca

Początek jej jest w tresurze, o przepraszam w wychowaniu, tresuje się przecież psa, dzieci się wychowuje.

No, przecież sadzanie ich na nocnik, kiedy jeszcze nie mają rozwiniętego układu nerwowego i nagradzanie za siusiu i kupkę to nie to samo co smaczek dla pieska ...

No, przecież zabranianie dzieciom pójścia do toalety po są lekcje i nie temu jest czas to nie naruszanie ich fizjologii.

No, przecież ocenianie, porownywanie ich rozwoju do rówieśników to dbanie o ich rozwój, czy aby na pewno pasują do ogólnie przyjętych "norm" .

Szkoła i wstawanie w godzinach kiedy powinny spać, przecież wszyscy wiemy, jak ważny jest sen, ale dzieciom pospać nie damy. Wyszarpujemy je z łóżek spóźnieni do pracy. Wyszarpujemy chore, zmęczone i obolałe, bo tak uczymy je obowiązku.

Ile ja razy miałam w sobie konflikt ..
Ile razy byłam złą madką, albo dla dziecka albo dla społeczeństwa...

Dlaczego na to wszystko pozwalamy?
Dlaczego godzimy się na to wszystko?
Dlaczego tak ciężko podważyć system, choć uważam, że każdy jest dramatem.

Czy ja naprawdę uważam, że szkoła w tej formie kształci ???
Czy ja naprawdę uważam, że państwo gwarantuje bezpieczeństwo? Trzeba trochę poogladać państwo w państwie i ma się odpowiedź.

Czy system zdrowotny leczy??
Tutaj mogłabym rozwinąć listę, bo historii z życia wziętych wysłuchałam miliony.
System z natury jest nieudolny, poprostu. Są w nim wspaniali lekarze, i niestety często zderzają się ze ścianą systemu, ze ścianą procedur, ze ścianą ludzkiej głupoty.

A ludzka głupota nie zna granic, bo ludzki umysł jest programowalny, i Głupi ... widzę to zwłaszcza u Siebie.
Bo jak można mysleć inaczej skoro w spokojny dzień, przy kawce on wyciaga trupy z szafy, snuje historie rodem z apokalipsy i to mam być Ja?? Ale, że serio?

Czy ty już wiesz , że myśli się myślą i to Nie Ty.
Że przecież obserwujesz te myśli z głębi.

Obejrzałam ten odcinek, fascynuje mnie Papua i plemiona i zderzenie światów, które tam następuje. To co mnie uderzyło to wódz plemienia, z dżungli i jego prosta mądrość życiowa, Otwartość i życzliwość.

Zastanawiam się co nas faktycznie zżera ?

I ile kosztuje nas cywilizacja?

Ile zdrowia psychicznego kosztuje nas rozwój, a przede wszystkim te wszystkie Normy społeczne?

Witam szczęście z otwartymi ramionami...Jestem naprawdę szczęśliwa ...Bo miało już nie być ... a jednak Jest. Bo mogę by...
23/03/2026

Witam szczęście z otwartymi ramionami...

Jestem naprawdę szczęśliwa ...

Bo miało już nie być ... a jednak Jest.

Bo mogę być uczestniczką..

Bo po francusku ❤️

Bo łączy, a nie dzieli..

Bo pozwala Być i nie chce zmieniać

Bo pozwala dostrzegać

Bo akceptuje

Bo szanuje

Bo uczy dzieląc się doświadczeniem

Bo ma uśmiech i poczucie humoru

Bo można lekko i bez presji

A w tym wszystkim najważniejsze są Oczy - żywe, błyszczace, ale przede wszystkim Widzące Obecne i Nie oceniające

Ciężko to wyjaśnić

Warto poczuć

Bardzo jestem ciekawa jaką będę po ostatnim zjeździe, po ostatniej praktyce, jak będę myśleć i czuć, ile wiedzy zdobędę i jak rozszerzy się moja percepcja.

Spokój we mnie to, że jestem
we właściwym czasie
We właściwym miejscu
Z właściwymi ludźmi

I nic nie muszę

A wszystko się układa dokładnie i synchronicznie w odpowiednim tempie i czasie, bez przymusu, że jakieś ma być.

No cóż stało się w końcu i zablokowałam ktosia na booksy, bo mogę... Znacie to uczucie w kontaktach z ludźmi, że wszystk...
17/03/2026

No cóż stało się w końcu i zablokowałam ktosia na booksy, bo mogę...

Znacie to uczucie w kontaktach z ludźmi, że wszystko jest poprawnie, w granicach normy, a jednak jest ślisko, w ciele czujesz dyskomfort i liczysz sekundy do końca spotkania.

I analizujesz sytuację i w zasadzie nic do zarzucenia, a jednak nie powtórzyłabyś tego ponownie.

Zamkniecie drzwi i dowidzenia powodują głeboki wydech, i zdajesz sobię sprawę, że byłaś na wdechu, żeby ograniczyć czucie i to co sprawia ci przyjemność jest torturą.

I zastanawiam się co to było.. czy to był człowiek w ogóle? No nie polecam takich atrakcji nikomu.

Ale wiem drogie panie, że to znacie z relacji z pracy, z szefem, może z profesorem , wykładowcą , może kierowcą taksówki, ale znacie. To jest na poziomie atmów w komórkach skóry, może instynktu, brzucha w skurczu, może w odruchu wymiotnym, ale jest, ciało zdecydowanie to czuje. Trudno się przed tym bronić, bo ma miły ton, uśmiech na twarzy, słodkie słówka, i nie doczepisz się do niczego. Jest tylko Twoje czucie.

I Ty wiesz, zaufaj sobie i unikaj gada.
Bo intencję wyczuwasz, bo układ nerwowy odczytuje pole drugiego człowieka, i ufaj temu.
Bo normalnie w zdrowych kontaktach z drugim człowiekiem, ciało powinno sie rozluźnić, uspokoić....poprostu.

Myślisz, że mnie znasz czytając te wpisy? No nie ...Poznajesz tylko Swoje odbicie w tych słowach, czytasz je przez swoje...
13/03/2026

Myślisz, że mnie znasz czytając te wpisy?

No nie ...

Poznajesz tylko Swoje odbicie w tych słowach, czytasz je przez swoje doświadczenie, swoje rozumienie albo i nie tematu, który poruszam.

To nie o mnie to o Tobie,
O tym co się pojawia wraz z kolejnymi linijkami.

Więc nie ocenisza mnie - oceniasz siebie.

Te słowa to Twoje lustro, skorzystaj z niego jeśli masz ochotę.
Ja je tu zostawiam i idę dalej, nie orzywiazuję się do nich, one poprostu muszą popłynąć w takiej własnie formie, gdzieś w eter, gdzieś w rezonans.

Pochylam się nad etykietkami, przyglądam się jak łatwo nam to robić, wciskać kogoś w szufladki, a jak trudno odpuścić i pozwolić poprostu Być ( koniec myślenia- ok jest ) , no właśnie, brakuje mi tu słowa, bo nasz umysł Musi, no musi nazwać, zaszeregować, musi znaleźć słowo, bo jak inaczej wiedzieć czy zagraża czy nie zagraża? Może zdemoralizuje?

Tak nas wychowano
Tak nas kształtiwano od dziecka
Tak etykietowano
I żeby tego było mało PORÓWNYWANO
A to z Kubusiem z przedszkola, a to z Tolą od sąsiadki, a to z bratem lub siostrą , zawsze ktoś się znalazł i tak do dorosłości.
Uczymy porownywać się sami i chyba nigdy nam to nie przechodzi.... i tu zaczyna się problem jeśli nie pasujesz do normy, masz defekt urody, masz atypowy uklad nerwowy, masz dysfunkcyjną rodzinę.
A wszyscy chcemy pasować- bo to gwarantuje jednostce przetrwanie w stadzie.
I tu wchodzi jeszcze biologia 😬, a co sobie żałować dowalenia.

Czasami bywają matki co rozumieją nas bardziej i widzą nas bardziej niż inni, czasami to nauczyciel albo przyjaciel mówiący tym samym " nienormalnym językiem " i zdarza się cud i możemy rozwinąć skrzydła jako nienormalny ...

Tylko czy przyglądałeś się kiedyś ile kosztuje wysiłku i energii dopasowanie się do oczekiwań z Twoich wyobrażeń?

Ja już nie mam takiego zamiaru.
JESTEM nieszufladkowalna dla siebie
Odpuszczam i rozpuszczam etykiety
Żyję tak, żeby mi ze sobą było DOBRZE
Wtedy jestem Szczęśliwa, bo mogę

Czekam na dni bez porannego budzika
Nielubię ustrojstwa od zawsze
I wyobrażam sobie, że wszystkie tłukę młotkiem, a potem przypominam sobie, że nie wstanę na poranny lot😉 i wizja się rozmywa.
Budzik nastawiony na 5.00, bo pociag czeka 😉

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy 7 Sióstr umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do 7 Sióstr:

Udostępnij