Przystań Świadomości

Przystań Świadomości Psycholog: Uczę jak budować zdrowe relacje: ze sobą i innymi
(2)

29/01/2026

Przeczytaj proszę ❗️⤵️

Decyzja o zakończeniu związku rzadko jest łatwa. Ale czy to naprawdę miłość trzyma Cię w tej relacji? Czy może strach przed tym, jak zareagują inni?

W gabinecie często słyszę:
🔹 „Co powie moja rodzina? Przecież go/ją lubią.”
🔹 „Wszyscy mówią, że każda relacja ma kryzysy. Może przesadzam?”
🔹 „Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że się poddałem/am.”
🔹 „Przecież wszyscy wokół myślą, że mamy idealny związek…”

I właśnie ten ostatni argument często waży najwięcej. Nie chcemy być oceniani.

Dlaczego tak bardzo boimy się, co powiedzą inni?

👉 Boimy się etykiety „ten, któremu się nie udało”
Społeczeństwo wciąż traktuje długotrwałe związki jako sukces, a ich zakończenie jako porażkę. Nikt nie mówi: „Gratulacje, że miałeś/aś odwagę odejść od czegoś, co Cię niszczyło.”

👉 Boimy się, że inni nie zrozumieją
Jeśli na zewnątrz wszystko wyglądało dobrze, usłyszysz: „Ale przecież mieliście taką fajną relację!” Problem w tym, że to nie oni przeżywali codzienność tej relacji.

👉 Boimy się, że może jednak się mylimy
Słowa „wszyscy mają problemy” czy „nikt nie ma idealnego związku” sprawiają, że zaczynamy podważać własne uczucia. Ale czy „każdy ma problemy” oznacza, że musisz godzić się na relację, w której się dusisz?

Kogo zadowalasz, zostając?

Czy naprawdę warto spędzić lata w relacji, która Cię wypala, tylko po to, by uniknąć krytyki? Bo ktoś powie coś za Twoimi plecami?

💡 Ludzie będą gadać, cokolwiek zrobisz. Ale to Ty będziesz z tym żyć.

🛑 Zostajesz w związku dla siebie… czy dla nich?

💬 Czy kiedyś bałeś/aś się odejść przez to, co powiedzą inni? Podziel się w komentarzu.

28/01/2026

Jeśli ciągle jesteś przy ludziach, którzy nie są przy Tobie, to nie jest miłość, lojalność ani empatia.
To jest złe zarządzanie własną energią.

I można z tym coś zrobić.

1. Zrób test jednego kroku
Zrób dokładnie jeden krok w tył.
Nie pisz pierwszy. Nie proponuj spotkania. Nie przypominaj się.
👉 Jeśli relacja znika - to znaczy, że tylko Ty podtrzymywałeś ją przy życiu.

2. Patrz na działania, nie intencje
Nie oceniaj ludzi po tym, co mówią.
Patrz na to, co robią.
👉 Dawaj dokładnie tyle zaangażowania, ile dostajesz.

3. Zatrzymaj tłumaczenie
„On ma ciężko”, „ona nie umie”, „taki okres”.
👉 To nie Twoja rola, żeby usprawiedliwiać czyjś brak zainteresowania.

4. Przestań być zawsze dostępny
Stała dostępność obniża Twoją wartość w relacjach.
👉 Ludzie szanują to, co ma granice, nie to, co jest zawsze pod ręką.

5. Przenieś uwagę tam, gdzie warto
Twoja uwaga to paliwo.
👉 Inwestuj ją w ludzi, przy których nie musisz się domyślać, czy jesteś ważny.

I najważniejsze:

Twoja wrażliwość nie jest problemem.
Problemem jest bycie przy ludziach, którzy nie potrafią i/lub nie chcą tego docenić.

Relacje, które są zdrowe, nie wymagają ciągłego udowadniania swojej wartości.
One są proste.
Jest kontakt. Jest odpowiedź. Jest wzajemność.

Jeśli tego nie ma - to nie jest relacja tylko zatracanie siebie

I masz prawo zacząć troszczyć się o siebie oraz inwestować swoje zasoby tam, gdzie są one szanowane.

26/01/2026

❗️Kiedy mówimy o dwuznacznych komentarzach albo o przeglądaniu zdjęć innych kobiet/mężczyzn, to nie chodzi o same zachowania.

➡️ Chodzi o kierunek uwagi.

🔥 Bo uwaga jest paliwem relacji.
Tam, gdzie ją wysyłasz regularnie, tam pojawia się Twoje zaangażowanie - choćby na poziomie myśli.

🥷Pokusy zawsze mogą się pojawić.
Nowi ludzie, bodźce, szybkie dopaminowe strzały. Pytanie nie brzmi czy się pojawią, tylko co z nimi zrobisz, kiedy to się stanie.

😵 Nie chodzi o to, że masz nie zauważać atrakcyjnych ludzi.
Chodzi o to, czy angażujesz w to swoją uwagę.
Czy pozwalasz, żeby myśli krążyły tam, gdzie wiesz, że osłabia to Twoją relację.

⚠️ Bo każde takie przesunięcie uwagi to mały ruch energii na zewnątrz związku.
Na początku prawie niewidoczny.
Potem coraz bardziej odczuwalny.

🫥 I wtedy w relacji zaczyna brakować czegoś bardzo konkretnego: obecności.
Nie tej fizycznej, ale emocjonalnej.

🧠 Mózg będzie zawsze ciągnął do nowości.
To jego gadzi, automatyczny mechanizm: szybka przyjemność tu i teraz.

❌Ale dojrzała relacja nie opiera się na impulsach.
✅Opiera się na świadomym kierowaniu uwagi.

❌Nie na zakazach.
✅Na wyborze.

Bo lojalność nie polega na tym, że nie masz pokus.
Polega na tym, że wiesz, czemu nie ma na nie u Ciebie miejsca.

🙏 I to właśnie ta postawa:
codzienna, cicha, niewidoczna - buduje związek, w którym naprawdę można się czuć bezpiecznie.

A Ty, co o tym myślisz?

❤ Nie wszyscy okazujemy miłość w ten sam sposób.Jedni okazują ją poprzez słowa, inni pokazują ją przez obecność, gesty, ...
25/01/2026

❤ Nie wszyscy okazujemy miłość w ten sam sposób.

Jedni okazują ją poprzez słowa, inni pokazują ją przez obecność, gesty, dotyk albo drobne prezenty.

Istnieje 5 języków miłości i żaden z nich nie jest lepszy ani gorszy. Każdy jest po prostu innym sposobem pokazywania i odbierania uczuć.

Problem pojawia się wtedy, gdy nasz sposób okazywania miłości różni się od sposobu, w jaki druga osoba ją rozpoznaje - a my nie mamy tej świadomości.

Wtedy jedna strona daje, naprawdę się stara, a mimo to słyszy, że „to nie to”, „to za mało” albo „tego nie czuć”.

W relacji zaczyna się ciche mijanie się:
👉 jedno mówi o miłość, drugie czeka na obecność;
👉jedno daje przez działanie, drugie potrzebuje dotyku;
👉jedno myśli: „Przecież widać, że mi zależy”,
👉drugie czuje: „Gdyby mu/jej zależało, wyglądałoby to inaczej”.

✅ Dlatego warto poznać swój język miłości i język partnera - żeby nie tylko kochać, ale być rozumianym w tej miłości.

Świadomość tych różnic pozwala dostosować sposób okazywania uczuć do tego, czego naprawdę potrzebuje druga osoba, a nie robić tylko to, co wydaje nam się właściwe. I nie chodzi o to, żeby rezygnować z siebie, lecz o to, by nasze starania nie szły na marne, a ktoś faktycznie czuł się kochany.
Bo w relacjach nie chodzi o to, ile dajemy, ale o to, czy to, co dajemy, rzeczywiście dociera.

💬 Daj znać w komentarzu, który z wymienionych języków miłości trafia do Ciebie najbardziej?

24/01/2026

Problemy z teściami rzadko zaczynają się od docinków.

Częściej zaczynają się od rzeczy, które są „niby normalne”, a tak naprawdę przestawiają granice związku.

1️⃣ Wchodzenie w Wasze decyzje:
jak mieszkacie, jak wydajecie pieniądze, kiedy „powinniście” mieć i jak wychowywać dzieci, etc

2️⃣ Narzucanie swojej obecności:
niezapowiedziane wizyty, obrażanie się za nieodbieranie telefonu, oczekiwanie ciągłej dyspozycyjności oraz stałego „bycia w kontakcie” - jakby Wasz czas poniekąd należał do nich.

3️⃣ Podważanie autorytetu partnerki albo partnera:
kwestionowanie decyzji i kompetencji, wchodzenie w rolę „wiedzących lepiej”, porównywanie do byłych, rodzeństwa lub innych „lepszych przykładów”.

4️⃣ Budowanie sojuszy przeciwko Tobie:
rozmowy za plecami, podważanie Twojej roli w relacji, sugestie, że to Ty jesteś źródłem negatywnej zmiany lub problemu.

5️⃣ Subtelniejsze formy przekraczania granic:
pomijanie Cię w rozmowach, branie pod uwagę tylko zdanie partnera - w sprawach, które dotyczą Was obojga, podejmowanie decyzji w Waszym imieniu pod pretekstem „dobrych intencji”.

To wszystko nie są drobiazgi.
To są formy przejmowania kontroli.

I w tym momencie kluczowe pytanie brzmi:
czy Twój partner potrafi powiedzieć „stop”,
czy liczy, że sytuacja „sama się ułoży”.

Bo jeśli on lub ona nie reaguje, to wysyła jasny sygnał:
„wszystko jest w porządku, nadal możecie zachowywać się w taki sposób”

A Ty zostajesz w roli tej osoby, która:
ma być wyrozumiała,
ma „nie robić afery”,
ma się dostosować, żeby było spokojnie.

Tylko że ten spokój jest jednostronny.

To nie jest konflikt „Ty kontra teściowie”.
To jest test dojrzałości relacji partnerskiej.

Bo w dorosłym związku rodzice nie są trzecim głosem decyzyjnym.
A partner, który nie stawia granic swojej rodzinie, nie robi tego „z grzeczności” - robi to z lęku.

I za ten lęk prędzej czy później płacicie Wy.

Partnerstwo zaczyna się tam, gdzie ktoś jest gotów ponieść koszt niezadowolenia rodziców, żeby zadbać o własny związek.

Reszta to tylko usprawiedliwienia.

22/01/2026

Zaobserwuj po więcej 🙏

18/01/2026

Tylko do PÓŁNOCY możesz dołączyć do Programu Autoterapii Online - to ostatnia szansa, później znika na zawsze.

Więc jeśli chcesz odzyskać wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, rozwinąć swoją dojrzałość emocjonalną oraz pewność siebie i nauczyć się tworzyć zdrowe relacje bez lęku, zazdrości i kontroli:

Napisz „zmiana”, a wyślę Ci link - znajdziesz go również w opisie mojego profilu.

17/01/2026

Bycie w relacji lękowego z unikowym stylem przywiązania potrafi boleć bardziej niż samotność.
To zderzenie dwóch sposobów radzenia sobie z lękiem.
Jedno ucieka w bliskość, drugie w dystans - i oboje czują się coraz bardziej niezrozumiani.

Ten schemat nie naprawia się sam.
Trzeba go najpierw zobaczyć, nazwać i zrozumieć, zanim będzie można go zmienić.

13/01/2026

Zdrowe poczucie własnej wartości często wygląda jak wewnętrzny spokój, który zostaje nawet wtedy, gdy coś się nie udaje albo ktoś wybiera inaczej.

1. Jeśli potrafisz być sam ze sobą, to nie dlatego, że „nie potrzebujesz ludzi”.
Tylko dlatego, że Twoja głowa i ciało nie traktują samotności jak zagrożenia.
Nie musisz się zagłuszać bodźcami, nie musisz uciekać w działanie i nie musisz natychmiast mieć kogoś obok, żeby poczuć się w porządku.

2. Jeśli potrafisz przyjąć odrzucenie z klasą, to nie dlatego, że Ci nie zależało.
Tylko dlatego, że w środku nie uruchamia się myśl: „ze mną jest coś nie tak”.
Czyjaś decyzja może boleć, ale nie rozsypuje obrazu Ciebie samego.

3. Jeśli brak czyjejś reakcji nie sprawia, że zaczynasz się dołować i zaniedbywać siebie to nie dlatego, że jesteś obojętny.
Tylko dlatego, że Twój spokój nie jest zależy od cudzych decyzji.
Wiadomo, że to może boleć i wpływać na rzeczywistość , ale pytanie co z tym bólem robisz.
Czy patrzysz na to jak na informację dotyczącą postawy drugiego człowieka i dynamiki Waszej relacji oraz w tym trudnym czasie TYM BARDZIEJ dbasz o siebie
i pokazujesz SOBIE, że jesteś dla siebie ważny/a,
czy interpretujesz to na swoją niekorzyść i pozwalasz by czyjeś zachowania lub ich brak definiował Twoją wartość i decydował o nastroju.

Psychologicznie wszystko sprowadza się do jednego mechanizmu:
czy Twoja wartość jest wewnętrznie osadzona, czy regulowana relacyjnie.

Wiele osób nauczyło się kiedyś, że:
bliskość = bezpieczeństwo
a jej brak = zagrożenie.

Wtedy cisza, dystans albo odrzucenie nie tylko są trudne - są dosłownie bolesne na poziomie fizycznym. Stąd napięcie, analiza, sprawdzanie i potrzeba natychmiastowej reakcji.

Zdrowe poczucie wartości zaczyna się wtedy, gdy zaczynasz doświadczać czegoś nowego:
że emocje przychodzą i odchodzą, nawet jeśli nic z nimi nie robisz,
że spokój wraca także bez potwierdzenia z zewnątrz,
że czyjeś decyzje nie mówią nic o Twojej wartości.

To nie jest kwestia „charakteru”.
To jest trening. Proces uczenia układu nerwowego, że nie każda cisza oznacza zagrożenie i to nie relacja lub jej brak decyduje o tym, kim jesteś.

11/01/2026

Wiele osób myli oczekiwania ze standardami.
A to nie to samo.

Oczekiwania są często ciche, niewypowiedziane i pełne nadziei, że ktoś się domyśli i bardzo często prowadzą do frustracji:
"przecież to było oczywiste",
"powinien to wiedzieć",
"gdyby mu zależało, zachowałby się inaczej".

Standardy są jasne, nazwane i nie zostawiają miejsca na takie domysły.

⛔️ Kiedy nie mówisz jasno, czego potrzebujesz, bierzesz na siebie ciężar niedopowiedzeń.
✅ Kiedy stawiasz standardy, odzyskujesz wpływ i spokój.

I nagle relacje przestają być polem minowym, a zaczynają być miejscem, w którym naprawdę wiadomo, na czym się stoi.

Daj znać w komentarzu, czego Ty wymagasz od relacji (nie tylko romantycznej)💪

06/01/2026

W psychologii mówimy o osobowości unikającej wtedy,
gdy unikanie relacji nie jest cechą temperamentu ani chwilową reakcją na stres, ale utrwalonym wzorcem regulacji emocji i obrazu siebie.

Brzmi specjalistycznie, więc po ludzku:

To nie jest „lęk przed ludźmi”.
To jest lęk przed byciem ocenionym jako niewystarczający.

Co naprawdę napędza unikanie?

Na poziomie klinicznym mówimy o:
- nadwrażliwości na ocenę
- poczuciu nieadekwatności
- lęku antycypacyjnym – czyli takim, który pojawia się zanim coś się wydarzy

W codziennym życiu wygląda to tak:
kontakt z innymi uruchamia napięcie jeszcze przed rozmową, a wycofanie daje chwilową ulgę.

Układ nerwowy zapamiętuje więc prosty schemat:
unikanie = bezpieczeństwo.

Dlaczego to się utrwala?

Bo unikanie działa.
Krótkoterminowo.

Zmniejsza napięcie, wstyd i lęk.
Ale długoterminowo:
- ogranicza doświadczanie życia
- utrwala przekonanie „nie dam sobie rady”
- pogłębia samotność

W języku klinicznym mówimy tu o negatywnym wzmocnieniu - ulga po wycofaniu wzmacnia strategię unikania.

Czego często się nie widzi z zewnątrz?

Że osoby z osobowością unikającą:
- często mają dobre kompetencje społeczne
- potrafią być empatyczne i wrażliwe
- nie unikają dlatego, że „nie umieją”, tylko dlatego, że za bardzo boją się oceny

To ważne rozróżnienie.

Co NIE jest osobowością unikającą?

Nie każda introwersja.
Nie każda nieśmiałość.
Nie każdy styl unikowy w relacjach.

Diagnoza dotyczy stabilnego wzorca obecnego w wielu obszarach życia, a nie pojedynczych zachowań czy trudnego okresu.

Na czym polega realna zmiana?

Nie na „przełamywaniu się”.
Nie na „wychodzeniu ze strefy komfortu” na siłę.

Tylko na:
- stopniowej regulacji lęku i wstydu
- korekcie przekonań o własnej nieadekwatności
- uczeniu się, że kontakt nie musi oznaczać zagrożenia

Czyli na przebudowie schematu, a nie walce z objawem.

I pamiętaj, że to nie jest wyrok i nie chodzi tu o to, by przylepiać etykiety. Sęk w tym, by po prostu zrozumieć,
dlaczego pewne rzeczy są tak trudne i czemu „wzięcie się w garść” nigdy nie działało.

💬 Jeśli masz pytanie albo chcesz, żebym rozwinął któryś wątek - zostaw komentarz.

Adres

Wroclaw
50-055

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przystań Świadomości umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Przystań Świadomości:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram