Zza kozetki

Zza kozetki Wrocławska Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobistego, Gabinet Psychoterapii Najważniejsze, by być z sobą szczęśliwym i by czuć, że te wartości są Twoje.

Zaczyna się od chęci "zrobienia porządku w głowie i w sercu" lub po prostu w życiu. Ponieważ kwestia priorytetów życiowych i ich wartościowania to każdego indywidualna sprawa, nikomu to oceniać, mnie również. Rozumiem, że podczas, gdy dla jednych ważniejsza jest rodzina, dla innych jest to kariera, sława, pieniądze, czy realizacja marzeń. Jeżeli jednak czujesz, że Twój świat jest w chaosie i jest Ci z tym niewygodnie, chciałbyś wprowadzić wygodny dla siebie porządek, brak Ci pewności siebie, poczucia sensu w życiu, motywacji, radości, masz problemy natury relacyjnej, seksualnej lub somatycznej o podłożu emocjonalnym. Jeśli potrzebujesz wskazania właściwej drogi do rozwiązania tych lub innych, dręczących Cię trudności emocjonalnych, skorzystanie z pomocy psychoterapeuty będzie właściwym krokiem. Nie musi to oczywiście wcale oznaczać, że jesteś chory, bo psychoterapia to nie tylko leczenie zaburzeń. To przede wszystkim proces pozwalający na osiągnięcie większej samoświadomości i autonomiczności, na ogólny rozwój osobisty. O MNIE
Jestem psychologiem i psychoterapeutą z ponad 10-letnim doświadczeniem zawodowym, pracującym w nurcie psychodynamicznym. W swojej pracy kieruję się przede wszystkim indywidualnym rozumieniem każdego człowieka, dopasowaniem doświadczenia do jego potrzeb, bo skoro każdy człowiek jest inny, to każda psychoterapia jest niepowtarzalnym doświadczeniem. Prowadzę:
- konsultacje psychoterapeutyczne (dostępne również online),
- konsultacje pary,
- wsparcie psychologiczne w kryzysie (dostępne również online),
- psychoterapię indywidualną dorosłych i młodzieży
- psychoterapię pary
- psychoterapeutyczną opiekę okołoporodową
- psychoterapię seniorów
- diagnozę psychologiczną
- warsztaty rozwoju osobistego dla dorosłych
i młodzieży

Świadczę pomoc w zakresie:
- zaburzeń nastroju
- stanów depresyjnych i dystymicznych
- myśli samobójczych
- zaburzeń osobowości
- borderline
- zaburzeń lękowych
- zaburzeń relacji partnerskich i społecznych
- kryzysów emocjonalnych
- niskiego poczucia własnej wartości
- zaburzeń tożsamości
- zaburzeń okresu dojrzewania
- zaburzeń zachowania
- zaburzeń odżywiania
- molestowania seksualnego
- PTSD (zespołu stresu pourazowego)
- przemocy fizycznej i psychicznej
- zaburzeń psychosomatycznych
- zaburzeń seksualnych
- depresji okołoporodowej i poporodowej
- DDA
- DDD

Ukończyłam Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej we Wrocławiu na kierunku psychologia kliniczna, podyplomowy kurs Socjoterapii i Treningu Interpersonalnego oraz Szkołę Psychoterapii Psychodynamicznej Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego rekomendowanego oraz akredytowanego przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne i Psychiatryczne. Aktualnie podejmuję starania o uzyskanie certyfikatu psychoterapeuty. Wiedzę i umiejętności doskonaliłam uczestnicząc w wielu szkoleniach, m.in. z zakresu: przemocy w rodzinie, pracy terapeutycznej z dzieckiem po traumie, treningu zastępowania agresji, przemocy seksualnej, seksualności człowieka, pracy ze sprawcami przemocy domowej, pomocy psychologicznej osobom LGBTQ+. Doświadczenie zawodowe zdobyłam m.in. we współpracy z:
- Dziennym Ośrodkiem Psychiatrii i Zaburzeń Mowy dla Dzieci i Młodzieży,
- Ośrodkiem Terapii Uzależnień,
- Niepubliczną Poradnią Psychologiczno - Pedagogiczną,
- Oddziałem Dziennym Leczenia Nerwic,
- Fundacją Pomocy Ofiarom Przemocy w Rodzinie,
- Ośrodkami Interwencji Kryzysowej we Wrocławiu,
gdzie pozostawałam w kontakcie indywidualnym i grupowym z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi zgłaszającymi mniejsze i większe problemy natury emocjonalnej. Ponieważ uważam, że specyfika zawodu psychoterapeuty wymaga nieustannej pracy nad sobą i swoim wnętrzem ukończyłam indywidualną psychoterapię własną w nurcie psychodynamicznym oraz uczestniczyłam w kilku grupowych treningach interpersonalnych. Doświadczenia te znacząco wpłynęły na moją samoświadomość, osobiste nastawienie do skuteczności psychoterapii i pozwalają mi lepiej rozumieć "perspektywę pacjenta". Ale na tym nie koniec, ponieważ stale i niezmiennie troszczę się o podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych i osobistych, a ze względu na bezpieczeństwo pacjentów i komfort pracy, swoją praktykę psychoterapeutyczną poddaję regularnej superwizji. W swojej pracy kieruję się przekonaniem, że każdy ma w sobie potencjał do zmiany, kwestią jest znalezienie odpowiedniej drogi do jego wykorzystania. Ponieważ to nie ja będę żyła Twoim życiem, nie mogę oczywiście wiedzieć co jest dla Ciebie najlepsze. Mogę natomiast pomóc w poszukiwaniu własnych odpowiedzi. Zapraszam na spotkanie konsultacyjne, które do niczego jeszcze nie zobowiązuje, daje natomiast szansę, by spróbować i zdecydować, czy odpowiada Ci przestrzeń, kontakt i czy to „właściwy” dla Ciebie czas na zmiany. Zuzanna Ząbczyk-Straszko - psycholog, psychoterapeuta
Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobistego "Zza kozetki"
Kontakt:
608319667
zzakozetki@gmail.com
zzakozetki-terapia.pl

„(…) Mimo że zaszło wiele zmian i wiedza na temat pozytywnego stosunku do ciała jest dziś łatwiej dostępna, to badania s...
08/03/2026

„(…) Mimo że zaszło wiele zmian i wiedza na temat pozytywnego stosunku do ciała jest dziś łatwiej dostępna, to badania sugerują, że presja związana z wyglądem jest jeszcze silniejsza niż 20 czy 30 lat temu. Jeszcze do niedawna na wyobrażenia o „perfekcyjnej” sylwetce wpływały przede wszystkim reklamy i magazyny kobiece. Dzisiaj nastolatki mogą porównywać się z całym internetem. Do tego zmiana własnego wyglądu jest dosłownie na wyciągnięcie ręki – wystarczy włączyć Instagram i nałożyć sobie na selfie filtr, który wygładzi skórę, zmniejszy nos i powiększy usta. A to buduje nierealistyczne oczekiwania, których spełnienie obiecują powszechnie dostępne zabiegi estetyczne.
Słowem: wymagania względem ciała rosną wprost proporcjonalnie do konsumpcjonizmu, który to szaleństwo de facto napędza.(…) i drastycznie zmieniają kanony tzw. piękna.(…) Nie chcę demonizować współczesnego dorastania, ale niepokoi mnie, że dziewczynki są dziś wręcz zalewane obrazami kobiet, które tak naprawdę nie istnieją. Nie trzeba już profesjonalnej sesji, ani nawet Photoshopa, by błyskawicznie „się upiększyć”. Wystarczy włączyć filtr na Instagramie.(…)
Kultura to jedno, a gdzie w tym wszystkim są rodzice? Starają się, ale często, zupełnie nieświadomie, stają się strażnikami obowiązujących „zasad”. Niestety wciąż wiele dziewczynek słyszy od krewnych uwagi w rodzaju: „uważaj, nie jedz tyle, bo kto cię potem taką grubą zechce”. Spotykam się z też tym, że negatywny stosunek do ciała dziewczynkom zupełnie niechcący zaszczepiają wojujące ze swoimi ciałami mamy. To od nich pierwszy raz córki słyszą zdania:. „Ojejku, znowu przytyłam”, „nie powinnam jeść, bo będę gruba, bo idzie lato, bo nie wyjdę z takim brzuchem na plażę, bo nie zmieszczę się w tę sukienkę”. Dziewczynki, słuchając tych komunikatów i przyglądając się swoim matkom, uczą się, że nieustające skupienie na wyglądzie, szukanie w nim wad oraz zajmowanie się dietami jest wręcz wpisane w kobiecość i powinno bez przerwy zaprzątać im głowę.(…)
(…) od urodzenia dziecko kształtuje swoje ja cielesne, opierając się na relacjach z rodzicem. Opieka i odpowiadanie przez dorosłych na potrzeby emocjonalne dziecka są tutaj kluczowe. Dlatego tak ważne są uważność, dawanie wsparcia oraz budowanie silnych i zdrowych więzi rodzinnych. Jako ludzie stanowimy jedność duchowo-cielesną. Te dwie sfery nie istnieją oddzielnie.(…) Dlatego sztuką jest nauka słuchania własnego ciała i obserwacji przebiegu cyklu energetycznego (…) Ignorowanie odpoczynku to jednak domena wiecznie pędzącego naprzód świata. To ważne, żeby uczyć dzieci uważności na swoje ciało i jego potrzeby.(…)
Musimy zdać sobie sprawę z tego, że problemy z cielesnością i seksualnością są zupełnie normalne, bo wynikają z kultury, w której istniejemy. I możemy je rozwiązać, ale zmiany wymagają pracy i chęci.(…) Najgorsze, co można zrobić, to bezczynnie czekać, aż rzeczy wydarzą się same, lub zakłamywać rzeczywistość.(…) To bardzo ważne, bo obecnie żyjemy w świecie, który bardzo szybko pcha nas w kierunku odcięcia się od swojego ciała, a w efekcie – zaniedbywania go.(…)
Dlatego odpowiedzialność za zmiany spoczywa na rodzicach, których na szczęście wspierają eksperci. Musimy uczyć dzieci, że gdy ktoś przekracza ich granice, to mogą powiedzieć „nie”. Ponad wszystko powinny jednak wiedzieć, że mają prawo szukać pomocy, a my – zamiast mówić o tym, jak uniknąć krzywdy, musimy uczyć, jak nie krzywdzić. O ile lepszy byłby świat, gdyby takie komunikaty dostawało w dzieciństwie każde z nas.(…)”

Wywiad dot. projektu stworzonego głównie z myślą o kobietach i dziewczynkach, ale, jak często podkreślam, równie ważny dla chłopców i mężczyzn, bo przecież te dziewczynki i kobiety są również istotną częścią ich rzeczywistości.
Dziś - z okazji Dnia Kobiet, coś dla Pań z życzeniami Wszystkiego Najlepszego! 💐

„SYNOWI POKAŻ PODPASKĘ A CÓRCE ODWAGĘ.”
https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/synowi-pokaz-podpaske-a-corce-odwage/

„(…) w każdym z nas, nawet w osobach najświętszych, rodzą się bodźce, z którymi walczymy co dnia. Walka ta toczy się czę...
04/03/2026

„(…) w każdym z nas, nawet w osobach najświętszych, rodzą się bodźce, z którymi walczymy co dnia. Walka ta toczy się częściowo poza naszą świadomością, ale są w nas pragnienia i podniety - przybierające czasem formę scenek zwanych fantazjami - które w sposób bolesny uświadamiają nam, jakim to człowiekiem staramy się nie stać - stawiającą wyłącznie żądania, dziecinną, prymitywną i amoralną istotą, zawartą czasem w naszych fantazjach.”
- Judith Viorst

„(…) Źródłem uzależnienia jest chęć ucieczki od bólu psychicznego, który często jest śladem traumy. Narkotyki, alkohol, ...
01/03/2026

„(…) Źródłem uzależnienia jest chęć ucieczki od bólu psychicznego, który często jest śladem traumy. Narkotyki, alkohol, seks, a nawet zakupy pomagają nie myśleć, nie doświadczać tego, co trudne, bolesne. Pomagają uciec od samego siebie i od świata, który dla osoby po traumie jest zagrażający. To dlatego, że trauma sama nie znika. Nie mija, choć jej nie pamiętamy lub ją bagatelizujemy. Trauma to odciśnięty w naszej duszy ślad, wieczna rana, która wciąż się otwiera. I właśnie po to, by odwrócić uwagę od bolesnych emocji, jakie z niej wciąż płyną, sięga się po używki, gry, hazard czy nałogowy seks lub nałogową pracę.(…) Wszystko, co odwraca uwagę od cierpienia, jakiego źródłem jest trauma, będzie atrakcyjne.(…)
Ale to nie wszystkie przyczyny. Zacznijmy od tego, że trauma, odciskając się w naszym układzie nerwowym, upośledza układ neuronalny związanym z sytuacją, czyli zachowaniem czy odczuciem, jakiego dotyczyła. Z kolei narkotyki aktywizują układy neuronalne. A więc jeśli zażyjemy taki narkotyk, który aktywizuje właśnie układ uszkodzony przez traumę, ta substancja stanie się dla nas czymś szczególnie pożądanym, naszą „protezą”, „lekiem”.
Protezą czego? Substancje zmieniające świadomość bywają przede wszystkim zamiennikiem dla bliskich relacji: poczucia zaufania, czułości, akceptacji i zrozumienia, bycia ważnym w kontakcie z drugim człowiekiem. Osoba uzależniona sięga po substancje, które dają jej odczucia podobne do tych, jakich doświadczyłaby w dobrych relacjach. Jasno więc z tego wynika, że uzależni się ten, komu ich brakuje.(…) narkotyk staje się zamiennikiem bezpiecznego stylu przywiązania (…) Gdy w relacji z matką dziecko nie wykształci w sobie bezpiecznego stylu przywiązania, nie będzie umieć być w relacji miłosnej, bo to oznacza otwartość, bezbronność i zaufanie.(…)
Po traumie w relacji z rodzicami nasze więzi z innymi są powierzchowne i dlatego nie zaspokajają głodu bliskości. Dlatego bywa ich wiele, że są powierzchowne. Dlatego bywają mocne, jeśli chodzi o bodźce emocjonalne czy seksualne. Ilością i intensywnością próbujemy wtedy zaspokoić głód głębokich i wartościowych relacji. Stąd seksoholizm czy hazard.(…) Każdy ma świadomie lub nieświadomie potrzebę głębokich i wartościowych związków, a więc osoby straumatyzowane, które nie potrafią być blisko z innymi, szukają sposobu lub substancji, która wzmocni to, czego są w stanie doświadczyć z tym, z kim potrafią być w kontakcie. Żeby coś poczuć, potrzebują czegoś, co – jak myślą – pomaga im lepiej funkcjonować. A tak naprawdę, powtórzę, substancje dają im tylko iluzję przeżywania, protezę emocji i wrażeń.(…)
Skoro to iluzja, to jaka jest ich rola w budowaniu relacji? Dają protezę kompetencji. W terapii uzależnień kluczowe jest więc nabywanie kompetencji relacyjnych, takich jak nawiązywanie kontaktu wzrokowego, zdolność do patrzenia w oczy, utrzymywania uwagi na drugiej osobie i aktywnego słuchania. Bez tego nie będziemy blisko z drugim człowiekiem. W trakcie terapii osoby uzależnione uczą się, jak samodzielnie się uspokajać i jak wchodzić w relacje z osobami, które potrafią okazać empatię i współczucie, a więc z którymi będą mogli budować dobre relacje – poczuć się w nich kochane i w których same będą kochać.(…)”

„CZY UZALEŻNIENIA SĄ SKUTKIEM TRAUMY? PSYCHOTERAPEUTA O UCIECZCE OD BÓLU PSYCHICZNEGO.”
https://zwierciadlo.pl/psychologia/549656,1,czy-uzaleznienia-sa-skutkiem-traumy-psychoterapeuta-o-ucieczce-od-bolu-psychicznego.read?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR7RiQSryu25IjVa4Z42CeMuHpwAyTQF8C8mIf3I-w63AvZaWy-FJniTSGv1wA_aem_M58r82v0cQua6jWwBCoRlg

„(…) W kulturze indywidualizmu – mimo, że od pewnego czasu rośnie krytycyzm wobec dominujących przez ostatnie dekady nar...
22/02/2026

„(…) W kulturze indywidualizmu – mimo, że od pewnego czasu rośnie krytycyzm wobec dominujących przez ostatnie dekady narracji – wciąż wierzymy w moc jednostki. Każdy z nas chce mieć poczucie wpływu, i jest to naturalną potrzebą, niemniej zakłóciły się proporcje naszego wyobrażenia o tym, na co i w jakiej skali mamy wpływ. Gdy świat jest zbyt przytłaczający, a oczekiwania wygórowane, zamiast mobilizowąć się wokół zmian systemowych i społecznych, myślimy, co jeszcze możemy zrobić, żeby do pewnych wyobrażeń o skuteczności, dobru, sukcesie „doskoczyć”. W poczuciu bezradności zwracamy się do wewnątrz: jeśli nie możemy zmieniać świata, to przynajmniej możemy pracować nad sobą. To zarówno odpowiedź na poczucie braku wpływu, jak i uwewnętrzniony przekaz kulturowy dotyczący tego co w dzisiejszym świecie jest wartością. Wszechobecna narracja o przezwyciężaniu różnych ograniczeń – “Bo jeżeli nie my sami, no to kto?” – mobilizuje do nieprzerwanego procesu doskonalenia i ulepszania siebie, który jest nieskończony. W wyniku tego czujemy się nader odpowiedzialni raczej za własne wnętrzne, aniżeli za kształt rzeczywistości społeczno-politycznej. Psychoterapia przez wiele dekad kładła duży akcent na wewnętrzną zmianę lub rozwój, aspirując do bycia neutralną i apolityczną. To się jednak zmienia, a świadomość, że sama psychoterapia jest zjawiskiem kulturowym i częścią procesów społeczno-politycznych rośnie.(…)
Odpowiedzialni psychoterapeuci nie utwierdzają pacjenta w przekonaniu, że wszystko, co myśli, jest najsłuszniejsze. Nawet uznając jego uczucia, uczą, że oprócz nich istnieje cały świat, który nie zawsze będzie się do nich dostosowywał. Chodzi również o rozumienie rzeczywistości z perspektywy innych. Nazywa się to mentalizacją, czyli rozpoznaniem, że inni mają swoje potrzeby, myśli, intencje, uczucia. To nie tylko myślenie przez analogię („tak jak ja mam umysł, tak inni mają swój”), ale też w kategoriach „trójwymiarowych”: mój umysł nie jest tożsamy z umysłami innych, choć procesy, które w nich zachodzą mają podobną strukturę. Rozumienie, jak to jest być w czyjejś skórze jest wyzwaniem. Czasem w wyniku różnych niepowodzeń, trudności, czasem traum, rozumienie innych wiąże się ze zbyt dużym wysiłkiem i żeby chronić swojego kruchego poczucia „ja”, sięgamy po uproszczenia.(…)
Psychoterapia opiera się na współpracy – terapeuta nie jest w stanie pójść dalej niż pacjent. Może wytyczać kierunek, ale nie może narzucić swojej wizji zmiany. Tu zaczyna się problem etyczny, bo dotykamy wartości. Jeśli celem jest poprawa relacji pacjenta, musi on zacząć widzieć swój wkład w to, co jest w nich kłopotliwe. Gdy pacjent twardo stoi przy tym, że problemy w jego życiu powtarzają się, bo np. ludzie są wyłącznie źli, konieczne jest szukanie rozumienia, dlaczego dana osoba żywi tak sztywne przekonanie. Możemy poznawczo rozumieć, że ktoś zakłada zło innych z powodu trudnych doświadczeń z dzieciństwa czy innych zjawisk, ale to nie wystarczy, by zaryzykował i sprawdził, czy z nowo napotkanymi ludźmi ta sytuacja się nie powtórzy. Zmiana musi się więc dokonać w obszarze emocjonalnym.(…)
Pacjent potrzebuje doświadczyć bycia rozumianym i dostrzec dobre intencje terapeuty, co wymaga wzajemnego zaufania. Nie chodzi o zyskanie nowego behawioralnego wzoraca postępowania, a o coś więcej. Postawa terapeuty ma zainicjować w pacjencie zaciekawienie własnym umysłem i przeżyciami, co wydaje się być szczególnie cenne we współczesnym świecie, w którym doświadczenie autentycznego zaciekawienia sobą jest nie jest tak częste. Kiedy znajdujemy się w stanie poczucia zagrożenia czy konieczności przetrwania, nasze umysły zamykają się na ciekawość i na próbę spojrzenia inaczej, nie możemy interpretować siebie i rzeczywistości w sposób wielowymiarowy.(…)
Celem terapii nie jest potwierdzenie czyichś przekonań. Jednym z powodów, dla których jest tak trudna, jest to, że prowokuje odkrywanie i wypowiadanie tego, czego zwykle nie chcemy o sobie wiedzieć. Myślę, że sednem tej pracy jest nauka wielowymiarowego widzenia tego, jak sami funkcjonujemy w relacjach i sposobu, w jaki postrzegamy to, co inni nam w relacjach „robią”.(…)
Proces układania się z innymi ludźmi i tworzenia sobie miejsca w świecie wiąże się z przejściem przez przykrą niekiedy rezygnację z bycia pępkiem świata. Uświadomienie sobie, że świat nie jest zaprojektowany, w taki sposób, by zaspokajać nasze potrzeby – a do postrzegania go tak mamy pewną predyspozycję na wczesnym etapach rozwoju – jest rozczarowujące. By być z innymi trzeba nauczyć się balansować pomiędzy swoimi granicami, a zdolnością do uwzględnienia cudzych potrzeb i granic.(…) Bo skupienie się wyłącznie na sobie to w gruncie rzeczy bardzo samotne doświadczenie. Kiedy nie potrafimy wyjść poza własny umysł, pojawia się poczucie głębokiej izolacji. To taki „teatr samotności ego” — krąg, w którym wszystko wraca tylko do siebie. I myślę, że to jedno z najbardziej bolesnych ludzkich doświadczeń.(…)
Mam wrażenie, że myślenie o osobistych problemach w kategoriach szerszych procesów społecznych czy politycznych nieraz przynosi ulgę. Choć zderzenie z pesymistyczną rzeczywistością bywa przytłaczające, pozwala też rozpoznać na co nie mamy wpływu. Nie chodzi o rezygnację z zaangażowania, ale o widzenie rzeczywistości taką, jaka jest. Umysł zbyt sztywno operujący mechanizmami obronnymi, odcinający się od realiów, długofalowo nie będzie w dobrym stanie.(…)
Rodzi się (…) pytanie: skoro pomoc jest tak potrzebna, to dlaczego tak wiele osób jej wymaga? Czy nie zawodzimy jako społeczeństwo na znacznie wcześniejszym etapie? Uważam, że tak. Wiele osób nie potrzebowałoby terapii, gdyby system społeczny oferował więcej wsparcia. Sytuacja, w której lądujemy w gabinecie, by spotkać „innego człowieka”, jest w pewnym sensie skrajnością. Psychoterapia, przynajmniej w niektórych przypadkach, stała się miejscem, gdzie deleguje się problemy w istocie systemowe, a nie psychologiczne. Gdyby samotna matka otrzymała odpowiednią pomoc, jej dziecko mogłoby uniknąć problemów, które w dalszym rozrachunku będą wymagały terapii. Wciąż pokutuje przekonanie, że nie warto inwestować we wczesne interwencje, choć to one są najbardziej skuteczne długofalowo. Wsparcie relacyjne i społeczne daje ogromną odporność.(…)”

„DIMITROVA: NA PSYCHOTERAPIĘ ODSYŁAMY DZIŚ PROBLEMY SYSTEMOWE.”
https://magazynkontakt.pl/dimitrova-na-psychoterapie-odsylamy-dzis-problemy-systemowe/

"Kiedy jesteśmy kochani i kochane, kiedy ktoś darzy nas „prawdziwą” romantyczną miłością, nasza wartość we własnych ocza...
14/02/2026

"Kiedy jesteśmy kochani i kochane, kiedy ktoś darzy nas „prawdziwą” romantyczną miłością, nasza wartość we własnych oczach rośnie. Ludzie kochani przestają być bezbarwni, nijacy i niewidzialni. Człowiek obdarzony miłością czuje się wyjątkowy. Z miłości czerpie siłę do życia i pracy. "
- Tomasz Szlendak

14 luty - Walentynki 💝

Pół żartem, pół serio 😉
04/02/2026

Pół żartem, pół serio 😉

"Jest duża różnica między "przyjedź, jeśli chcesz", a "chciałbym, żebyś przyjechała". Jeśli ją dostrzeżesz, to będziesz ...
28/01/2026

"Jest duża różnica między "przyjedź, jeśli chcesz", a "chciałbym, żebyś przyjechała". Jeśli ją dostrzeżesz, to będziesz wiedział, dlaczego nie przyjechała."
- "Aksjomaty miłości. Zbiór tekstów o uczuciach."

„ Kolejna katastrofa ekologiczna, masowe zwolnienia pracowników w wyniku rozwoju SI, wzbudzające strach posunięcia wpływ...
25/01/2026

„ Kolejna katastrofa ekologiczna, masowe zwolnienia pracowników w wyniku rozwoju SI, wzbudzające strach posunięcia wpływowych polityków, wojny, kryzysy, klęski żywiołowe, fatalne prognozy ekspertów na najbliższą przyszłość. Jeśli właśnie taki pakiecik startowy fundujesz sobie często tuż po otwarciu oczu, gdy tylko złapiesz smartfona, i nie trwa to przez chwilę, ale wciąga cię bez reszty, uprawiasz doomscrolling. To nawyk, który ma druzgocący wpływ na twoje zdrowie psychiczne i samopoczucie, ciągnie cię w dół w błyskawicznym tempie. Czujesz to wyraźnie, a jednak... scrollujesz dalej.
Chciałaś tylko być na bieżąco. Zerknąć, co słychać na świecie. I jakoś tak się stało, że trafiłaś na niewesołe, by nie rzec defetystyczne treści. Tu jednak problem się nie kończy, a zaczyna. Jeden deprymujący news ci nie wystarcza, więc grzebiesz w sieci dalej, tak jakbyś szukała potwierdzenia we wszystkich możliwych serwisach, że jest fatalnie, a nawet jeszcze gorzej albo chciała napisać doktorat na temat całego zła tego świata w oparciu o wiele źródeł. Badania pokazują, że oglądanie niepokojących wiadomości skłania ludzi do poszukiwania dodatkowych informacji na ten temat, tworząc samonapędzający się cykl. Im częściej czytasz negatywne doniesienia, tym bardziej ich poszukujesz, bo doomscrolling działa jak matnia. Uzależnia, staje się kompulsją, a choć deprymuje, przynosi też przedziwny rodzaj... ulgi.(…)
To zachowanie ma swoje korzenie w układzie limbicznym naszego mózgu – często nazywanym mózgiem jaszczurki lub gadzim – zdominowanym przez strukturę zwaną ciałem migdałowatym. Napędza ono reakcję walki lub ucieczki w obliczu niebezpieczeństwa, pobudzając nas do tropienia zagrożeń. Przerażeni jakimś newsem, skanujemy cyfrową rzeczywistość w poszukiwaniu kolejnych informacji na ten temat i węszymy za kolejnymi niebezpieczeństwami, wierząc, że się w ten sposób chronimy, choć w efekcie wcale nie czujemy się bezpieczniej. Nadmierna czujność sprawia, że przewijamy jeszcze więcej i intensywniej, a w pewnym momencie czujemy niemal przymus wykonywania tej czynności, która staje się rodzajem kompulsji.(…)
Spędzanie całej masy czasu w sieci na przeglądaniu wiadomości, które wywołują smutek, niepokój, złość jako zjawisko nasiliło się wraz z pandemią. Sam termin doomscrolling powstał w 2020 roku, gdy wraz z lockdownami i strachem wywołanym COVID-19 dołujące scrollowanie u wielu osób przybrało na sile. Oxford English Dictionary uznał wówczas ten termin za jedno ze słów roku.
Rozwój technologii sprzyja pogłębianiu się tego problemu, bo o ile telewizyjnymi wiadomościami można się było co prawda katować, śledząc je we wszystkich dostępnych stacjach, to jednak ich liczba była ograniczona – tym samym koszmarnym newsem można się było „raczyć” góra kilka razy dziennie. Dziś przede wszystkim platformy społecznościowe obdarowują nas nieskończoną możliwością przewijania bez końca, a możliwość nieograniczonego dostępu do treści sprawia, że wciągamy się w tę czynność, nawet jeśli jest męcząca i pozbawia nas sił.(…)
Klikamy w przerażające nagłówki, by się chronić, a twórcy podobnych treści genialnie to wykorzystują.(…) Dodatkowo, ponieważ platformy internetowe doskonale wiedzą, co cię najbardziej fascynuje, wykorzystując systemy algorytmiczne analizujące twoją historię w internecie, oferują ci treści, które przyciągną twoją uwagę. Masz więc morze możliwości czytania o ludzkich dramatach, które zaczęły się od maleńkiej kropeczki na skórze, a skończyły w kostnicy, gdy tylko weźmiesz telefon do ręki. Nic tylko scrollować!

„WCIĄŻ ŚLEDZISZ ZŁE WIADOMOŚCI W SIECI? SPRAWDŹ CZYM JEST DOOMSCROLLING I DLACZEGO FATALNIE NA CIEBIE WPŁYWA.
https://zwierciadlo.pl/psychologia/555430,1,wciaz-sledzisz-zle-wiadomosci-w-sieci-sprawdz-czym-jest-doomscrolling-i-dlaczego-fatalnie-na-ciebie-wplywa.read?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAc3J0YwZhcHBfaWQKNjYyODU2ODM3OQABHu6nrNfBcRaCtQmG_TDVMEUz5UVnK_HP3622MCqpT0aiXANckPsf5QO9fJrt_aem_g-t0pBh1jHJc8czH41FfMg

„Kiedy ktoś naprawdę cię słyszy i wcale przy tym nie osądza, nie próbuje brać za ciebie odpowiedzialności ani cię kształ...
21/01/2026

„Kiedy ktoś naprawdę cię słyszy i wcale przy tym nie osądza, nie próbuje brać za ciebie odpowiedzialności ani cię kształtować, to jest cholernie dobre uczucie.”
- Carl Rogers

"W sytuacji, kiedy cała nasza codzienność nakierowana jest na autoprezentację, kiedy każdy nasz ruch może być potencjaln...
14/01/2026

"W sytuacji, kiedy cała nasza codzienność nakierowana jest na autoprezentację, kiedy każdy nasz ruch może być potencjalnie polubiony, nie możemy już sobie pozwolić na spędzanie czasu na „niczym”. Takim właśnie „niczym” jest dbanie o drugą osobę w związku bez prezentowania tej dbałości w mediach społecznościowych."
- Tomasz Szlendak

„(…) Kto z was uważa, że będzie bystrzejszy od GPT-5?” – zapytał ze sceny Sam Altman podczas panelu zatytułowanego The A...
11/01/2026

„(…) Kto z was uważa, że będzie bystrzejszy od GPT-5?” – zapytał ze sceny Sam Altman podczas panelu zatytułowanego The Age of AI (Era AI), który odbył się w lutym na Berlińskim Uniwersytecie Technicznym. Na widowni zgromadziły się tuzy świata sztucznej inteligencji.(…) w odpowiedzi na pytanie Altmana rękę podniosły „chyba tylko dwie osoby”.(…)
Andrew Ng – formalnie piastujący stanowisko adiunkta na tej uczelni – informatyk i biznesmen z obszaru AI, regularnie powtarza w swoich wystąpieniach, że jest przekonany, iż tak jak rewolucja przemysłowa uwolniła ludzi od „katorgi fizycznej”, tak sztuczna inteligencja ma potencjał uwolnić nas od „katorgi umysłowej”(…) Ludzkość zaczyna uważać zdobywanie wiedzy za „katorgę umysłową”, więc wyręcza się LLM-ami w stylu Chata GPT. Te zaś, jak wskazują badania, prowadzą do – najprościej mówiąc – upośledzenia umiejętności zdobywania wiedzy i uczenia się. A bez wiedzy nie potrafimy myśleć krytycznie.(…) jeśli chcemy myśleć krytycznie, potrzebujemy zasobu wiedzy w danej dziedzinie (…) wykonując twórczą pracę z Chatem GPT, nie tylko nie poszerzamy swojej wiedzy, ale wręcz wchodzimy w rolę prostego łącznika między nim a plikiem tekstowym.(…)
Mamy wystarczająco wiele dowodów na to, że łatwość oferowana przez nowe technologie prowadzi zbyt wiele osób do takiego używania sztucznej inteligencji, które osłabia kompetencje uczenia się, umiejętność mierzenia się z nudą, odroczoną gratyfikacją i wieloma mało atrakcyjnymi „katorgami umysłowymi”, z których – uwaga! – składa się życie pozaekranowe.(…)
(…) jaki jest dzisiaj sens studiowania, jeśli studenci, zamiast podejmować trud zdobywania wiedzy, będą – nazwijmy rzecz po imieniu – oszukiwać? Pytanie to można wręcz rozciągnąć na cały proces edukacji: czy jego celem jest uzyskanie świadectwa lub dyplomu, czy zdobycie wiedzy? A jeśli to pierwsze, to jakie znaczenie ma dyplom bez wiedzy?(…)”

„O KATORDZE UMYSŁOWEJ I KRYTYCZNYM MYŚLENIU.”
https://magazynpismo.pl/idee/felietony/listy-z-cyfrowego-roju/magdalena-bigaj-o-katordze-umyslowej-i-krytycznym-mysleniu/?utm_source=facebook&utm_medium=post&fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR7RpL6Cm1s9zQ5G5x3Ok3f3iOLDo7xuugTIdXCuxY_89xiX0hoVd8gWEAyj-g_aem_lyo2ERBTJ_CnGCXv7jGtag

Adres

Jedności Narodowej 69/12
Wroclaw
50-262

Telefon

+48608319667

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zza kozetki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Zza kozetki:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria