08/03/2026
„(…) Mimo że zaszło wiele zmian i wiedza na temat pozytywnego stosunku do ciała jest dziś łatwiej dostępna, to badania sugerują, że presja związana z wyglądem jest jeszcze silniejsza niż 20 czy 30 lat temu. Jeszcze do niedawna na wyobrażenia o „perfekcyjnej” sylwetce wpływały przede wszystkim reklamy i magazyny kobiece. Dzisiaj nastolatki mogą porównywać się z całym internetem. Do tego zmiana własnego wyglądu jest dosłownie na wyciągnięcie ręki – wystarczy włączyć Instagram i nałożyć sobie na selfie filtr, który wygładzi skórę, zmniejszy nos i powiększy usta. A to buduje nierealistyczne oczekiwania, których spełnienie obiecują powszechnie dostępne zabiegi estetyczne.
Słowem: wymagania względem ciała rosną wprost proporcjonalnie do konsumpcjonizmu, który to szaleństwo de facto napędza.(…) i drastycznie zmieniają kanony tzw. piękna.(…) Nie chcę demonizować współczesnego dorastania, ale niepokoi mnie, że dziewczynki są dziś wręcz zalewane obrazami kobiet, które tak naprawdę nie istnieją. Nie trzeba już profesjonalnej sesji, ani nawet Photoshopa, by błyskawicznie „się upiększyć”. Wystarczy włączyć filtr na Instagramie.(…)
Kultura to jedno, a gdzie w tym wszystkim są rodzice? Starają się, ale często, zupełnie nieświadomie, stają się strażnikami obowiązujących „zasad”. Niestety wciąż wiele dziewczynek słyszy od krewnych uwagi w rodzaju: „uważaj, nie jedz tyle, bo kto cię potem taką grubą zechce”. Spotykam się z też tym, że negatywny stosunek do ciała dziewczynkom zupełnie niechcący zaszczepiają wojujące ze swoimi ciałami mamy. To od nich pierwszy raz córki słyszą zdania:. „Ojejku, znowu przytyłam”, „nie powinnam jeść, bo będę gruba, bo idzie lato, bo nie wyjdę z takim brzuchem na plażę, bo nie zmieszczę się w tę sukienkę”. Dziewczynki, słuchając tych komunikatów i przyglądając się swoim matkom, uczą się, że nieustające skupienie na wyglądzie, szukanie w nim wad oraz zajmowanie się dietami jest wręcz wpisane w kobiecość i powinno bez przerwy zaprzątać im głowę.(…)
(…) od urodzenia dziecko kształtuje swoje ja cielesne, opierając się na relacjach z rodzicem. Opieka i odpowiadanie przez dorosłych na potrzeby emocjonalne dziecka są tutaj kluczowe. Dlatego tak ważne są uważność, dawanie wsparcia oraz budowanie silnych i zdrowych więzi rodzinnych. Jako ludzie stanowimy jedność duchowo-cielesną. Te dwie sfery nie istnieją oddzielnie.(…) Dlatego sztuką jest nauka słuchania własnego ciała i obserwacji przebiegu cyklu energetycznego (…) Ignorowanie odpoczynku to jednak domena wiecznie pędzącego naprzód świata. To ważne, żeby uczyć dzieci uważności na swoje ciało i jego potrzeby.(…)
Musimy zdać sobie sprawę z tego, że problemy z cielesnością i seksualnością są zupełnie normalne, bo wynikają z kultury, w której istniejemy. I możemy je rozwiązać, ale zmiany wymagają pracy i chęci.(…) Najgorsze, co można zrobić, to bezczynnie czekać, aż rzeczy wydarzą się same, lub zakłamywać rzeczywistość.(…) To bardzo ważne, bo obecnie żyjemy w świecie, który bardzo szybko pcha nas w kierunku odcięcia się od swojego ciała, a w efekcie – zaniedbywania go.(…)
Dlatego odpowiedzialność za zmiany spoczywa na rodzicach, których na szczęście wspierają eksperci. Musimy uczyć dzieci, że gdy ktoś przekracza ich granice, to mogą powiedzieć „nie”. Ponad wszystko powinny jednak wiedzieć, że mają prawo szukać pomocy, a my – zamiast mówić o tym, jak uniknąć krzywdy, musimy uczyć, jak nie krzywdzić. O ile lepszy byłby świat, gdyby takie komunikaty dostawało w dzieciństwie każde z nas.(…)”
Wywiad dot. projektu stworzonego głównie z myślą o kobietach i dziewczynkach, ale, jak często podkreślam, równie ważny dla chłopców i mężczyzn, bo przecież te dziewczynki i kobiety są również istotną częścią ich rzeczywistości.
Dziś - z okazji Dnia Kobiet, coś dla Pań z życzeniami Wszystkiego Najlepszego! 💐
„SYNOWI POKAŻ PODPASKĘ A CÓRCE ODWAGĘ.”
https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/synowi-pokaz-podpaske-a-corce-odwage/