06/03/2026
Coraz większa ilość lekarzy twierdzi, że przy obecnym stanie wiedzy nie da się już podzielić chorób na te psychosomatyczne i nie psychosomatyczne. Wiemy coraz więcej o tym jakie szkody wyrządza nam stres. Tu nie chodzi już tylko o permanentne zmęczenie, rozdrażnienie, bezsenność czy depresję. Stałe wydzielanie hormonów stresu (kortyzol, adrenalina) niszcząco wpływa na nasz układ hormonalny i nerwowy oraz naszą powięź, a co za tym idzie powoduje ogromne szkody we wszystkich narządach.
Pod wpływem krótkotrwałego stresu m.in. przyśpiesza akcja serca, podnosi się ciśnienie krwi, kiedy stres mija, ciało wraca do homeostazy (stabilne środowisko wewnętrzne organizmu). Niestety coraz częściej nie mamy do tego warunków. 8 lub więcej godzin stresującej pracy, korki, bezustanny napływ wiadomości, itp. Co gorsze, nie możemy ani walczyć ani uciec od zagrożenia, w dodatku wracamy do źródła stresu każdego dnia (praca, media). W ten sposób przewlekły stres powoduje np. problemy sercowe i naczyniowe.
Dlatego tak ważne jest dbanie o tzw. higienę życia. Odpowiednia dieta, umiarkowany ruch (spacer, rower, ćwiczenia psychosomatyczne, które m.in. rozluźniają powięź i wyciszają układ nerwowy), ograniczenia alkoholu i czasu spędzanego z mediami, mogą osłabić wpływ stresu na nasze zdrowie.