15/04/2017
Pop to nie moja muzyka, ale lubię Eda Sheerana. Chyba za ten cudowny, brytyjski akcent. I talent, którego nie można mu odmówić. Do wczoraj nie wiedziałam, że Ed się jąka.
Odszukałam nagranie, na którym muzyk opowiada, jak poradził sobie z problemem. W filmie wersja oryginalna, poniżej tłumaczenie.
"Byłem bardzo dziwnym dzieckiem. Miałem na twarzy znak szczególny: czerwoną plamę, którą potem zaczęto mi laserowo usuwać. Pewnego dnia lekarze zapomnieli o znieczuleniu. Od tamtej pory zacząłem się jąkać. Nosiłem też bardzo duże niebieskie okulary. Najtrudniejsze dla mnie było to, że wiedziałem, co chcę powiedzieć, ale nie mogłem tego wyrazić we właściwy sposób. Przeszedłem przez wiele nieskutecznych terapii logopedycznych. Kiedy miałem 9 lat, zafascynowałem się rapem. Mój tata kupił mi album Eminema -The Marshall Mathers. Nie miałem pojęcia, o czym jest ta płyta, ale rok później znałem na pamięć każde słowo tej płyty. Eminem rapuje bardzo szybko i melodyjnie - i to pomogło mi się pozbyć jąkania. Jąkanie nie jest tym, czym powinieneś się martwić. Żadne "cudactwo" ani "dziwactwo" nie jest tym, czym powinieneś się tym martwić. Po prostu bądź sobą. A przecież nikt nie może być tobą lepiej, niż ty sam. Jeśli będziesz na siłę starał się być najfajniejszy w swojej klasie, to wreszcie staniesz się nudny i będziesz robił coś dla kogoś, kto wcale nie był taki cool. Bądź sobą. Zaakceptuj swoje dziwactwa. To co odróżnia cię od innych, pomaga ci być interesującym człowiekiem. Bycie dziwnym to wspaniała sprawa".
Po co o tym piszę w Wielkanoc? Bo to dobry dzień na rachunek sumienia i otwarcie się na nowe możliwości, również w terapii.
💚🐤Kurczę, Wesołych Świąt 🐤💚
PS Film na yt jest podpisany 2017, ale wypowiedź została nagrana wcześniej, chyba w 2015 r.