01/02/2026
To jest ten posiłek, po który sięgam wtedy, gdy jem zdrowo, kalorie się zgadzają, a ja… i tak jestem głodna.
Nie na „motywację”. Nie na „silną wolę”. Na realną sytość.
Ten gulasz ma wszystko, czego brakuje kobietom zmęczonym dietami:
– jest ciepły (a ciepłe syci bardziej niż sałatka)
– ma dużą objętość przy sensownych kaloriach
– daje białko + błonnik, więc nie kończy się podjadaniem godzinę później
🔹 1 porcja to:
• ok. 400 kcal
• ~22 g białka roślinnego
• ~14 g błonnika
• duża miska, nie „dietetyczny talerzyk”
Dlatego to jest gulasz:
👉 na dni, gdy masz dość liczenia
👉 na redukcję bez wiecznego głodu
👉 na deficyt, który da się utrzymać
Składniki (1 porcja):
• 25 g cebuli
• 1/4 cukinii
• 3 pieczarki
• 1/4 czerwonej papryki
• 50 g czerwonej soczewicy (suchej)
• 240 g passaty
• 14 g suszonych pomidorów w oleju
• 5 ml oliwy
• 200 ml wody
• oregano, papryka słodka, czosnek w proszku
• sos sojowy
Jak robię:
Podsmażam cebulę na oliwie, dorzucam pieczarki i soczewicę. Zalewam passatą i wodą. Dodaję pokrojone warzywa i pomidory suszone. Duszę do miękkości. Na koniec przyprawy + sos sojowy.
Prosto. Sycąco. Bez kombinowania.
Wyślij tej jednej koleżance, która jest zawsze głodna!