03/03/2026
"Od początku lutego „chodzi za mną”, a w zasadzie pracuje we mnie ziarno kolejnego kręgu.🌱"
Dziś piękna opowieść, którą dla Was napisała Ania Staszek, jedna z prowadzących Kręgi na naszej Wyspie Mocy.
Nic dziwnego - pisze Ania - to, co niewidzialne, zaczyna już poruszać tym, co widzialne w naturze. Znane w naszej szerokości geograficznej święto boginiczne Imbolc, wskazuje na pierwsze poruszenia i odmrożenia. Widzę je w kopcach krecich i wygrzebanych w ziemi dziurach, które towarzyszyły mi niedawno podczas spaceru w sowiogórskim parku.
To, co mnie porusza najbardziej, to słowo: PRZYŁĄCZAM. Tak, właśnie tak je słyszę – i jest w nim wiele kropek...
Historia węglowej dziewczynki
Jednym z impulsów do tego spotkania jest moja osobista historia. W lutym wybrałam się na masaż powięziowy, kierowana napięciem w lewym barku. Cóż to była za podróż! Już po kilku rytmicznych ruchach masażysty, przed moimi oczami pojawił się obraz z dzieciństwa – zaskakujący i głęboko zakopany.
Znalazłam się w komórce z węglem. W miejscu, w którym moi rodzice składowali opał do kaflowego pieca. Pamiętam bardzo dokładnie zarysy brył węgla i jego zapach; w nozdrzach czułam nawet jego miałkie cząstki. Świat, w którym się znalazłam, fascynował mnie swoją czernią, która jednocześnie błyszczała ukrytym światłem.
Byłam tym totalnie zaskoczona. Moje dzieciństwo to zazwyczaj obrazy drzew, boiska, malinowego chruśniaka i zabaw sportowych. Nigdy zaś do tej pory nie łączyłam mojego dzieciństwa ze zwiedzaniem i próbą zabawy w komórce węglowej. Nie pamiętam też, że byłam w niej sama.
Samotna eksploratorka
To historia o samotnej eksploratorce, która wędrowała pomiędzy jasnym, kolorowym światem a światem podziemnym – węglowym. Z jednej strony oswojonym, a z drugiej nieznanym, do którego wyruszałam samotnie. Głównym uczuciem tej małej dziewczynki we mnie była właśnie samotność w tym czarnym, podziemnym świecie. Brakowało tam ukochanego dziadka Antoniego, brakowało rodziców i moich misiów.
W tej podróży popatrzyłam na moją małą Anię z miłością i uwagą. Kibicowałam jej w przygodzie, jaką była wędrówka do Krainy Węgla. Masażysta zaproponował, aby Ania chwyciła sztabki węgla w dłonie, bym je poczuła i mogła je zabrać do świata rysunku.
Nie znałam takiej siebie, nie znałam tej historii, ale ona, ukryta w napięciu barku, domagała się zobaczenia, usłyszenia i... przyłączenia.
Powrót do pełni
Nasza podróż trwa dalej. Towarzyszę małej Ani po jej podróży podziemnej, pozwalając jej czuć kształt i zapach węgla, ziemi i krecich kopców, jam wykopanych przez dzikie zwierzęta. Wyraźnie mnie to „kręci”. Przyłączam tę małą dziewczynkę do siebie dorosłej. Opiekuję się nią, daję jej autonomię i pieczę, aby mogła wieść swoje życie i wzrastać razem ze mną. Aby mogła zasilać moje dzikie prądy, cykle i moje prawdziwe, nieskrępowane normą JESTEM.
Ta węglowa dziewczynka nie jest już samotna. Przyłączam Ją do siebie. Przywołuję Ją do siebie.
Zaproszenie dla Ciebie
Jeśli moje zawołanie i ta historia poruszają coś w Tobie, zapraszam Cię na kreatywny krąg i mini-warsztat pod hasłem „PRZYŁĄCZAM”.
Poczuj i zobacz:
Jaką cząstkę siebie mogłabyś właśnie teraz przyłączyć?
Jaka Twoja część puka do Ciebie w postaci niewypowiedzianego bólu – emocjonalnego lub fizycznego?
Jaka historia chce być opowiedziana, usłyszana i odbita w innej istocie?
Co chce być uzdrowione, aby w przyszłości stać się Twoją siłą?
Jeśli czujesz to zawołanie to zapraszam Cię na krąg Przyłączam.
ℹ️ Informacje organizacyjne:
📅 Data: piątek 6 marca 2026 r.
⏰ Godzina: 18:30 – 21:00 (zapraszam Cię już od 18:15 🌿)
📍 Miejsce: Wyspa Mocy, ul.Bartla 7a/ 2
💰 Inwestycja: 100 zł (płatne do 5 marca), cena w dniu kręgu: 120 zł
💳 Płatność:
🏦 Numer konta: 88 1140 2004 0000 3202 4662 0211
📱 BLIK: 501 67 39 71
📩 Zapisy: Proszę o zgłoszenie drogą mailową lub wiadomością przez aplikację WhatsApp:
📧 E-mail: sesjezanna@gmail.com
💬 WhatsApp: 501673971
Do spotkania,
Anna