19/11/2025
Słowa Gosi Ohme przypominają o czymś, co w codziennym chaosie łatwo przeoczyć: o potrzebie zdjęcia z siebie wszystkiego, co nie jest naprawdę nasze. Oczekiwań, które nas przygniatają. Presji, którą nosimy jak ciasny gorset. Ocen i wymagań, które latami uczyły nas, że musimy „zasłużyć”, by być wystarczający.
Każdy z nas przez lata w pewien sposób uczył się dopasowywać: do norm, oczekiwań rodziny, szkoły, partnerów, społeczeństwa. Zanim zdążyliśmy pokochać siebie, już wiedzieliśmy, „jacy powinniśmy być”.
A wraz z tym przyszło napięcie, poczucie winy i lęk, że jeśli nie spełnimy cudzych wyobrażeń, stracimy wartość.
Ale prawda jest taka, że wartość mamy zanim cokolwiek zrobimy.
Nie trzeba na nią zasługiwać. Nie trzeba się udowadniać. Nie trzeba być idealnym.
Akceptacja siebie to uznanie faktu, że jesteśmy ludźmi: zmiennymi i pełnymi sprzeczności, ale przede wszystkim: godnymi istnienia bez warunków.
Kiedy dajesz sobie przyzwolenie, żeby po prostu być:
• zrzucasz jarzmo porównań,
• oddychasz własnym rytmem,
• odzyskujesz kontakt z tym, czego naprawdę pragniesz,
• zaczynasz żyć, a nie tylko trwać,
• napięcia zaczynają puszczać,
• życie przestaje być wyścigiem,
• odzyskujesz przestrzeń, by czuć, tworzyć, decydować,
• stajesz się, zamiast „bywać” kimś dla innych.
Prawdziwa wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie.
A powrót do siebie to najpiękniejsza podróż, jaką można podjąć.
I wtedy dopiero pojawia się prawdziwe „życie”, nie tylko trwanie.
Prawdziwe „bycie”, nie chwilowe „bywanie”.
To nie jest szybki proces, lecz codzienna praktyka powrotu do siebie.
Każdy krok w tę stronę jest jednocześnie krokiem w stronę wolności. Jeśli brak Ci odwagi lub drogowskazu, którą z dróg wybrać, zapraszam:
____________________________________
578 418 390
logosgabinet.pl
kontakt@logosgabinet.pl
____________________________________