Zdrowie z klasą

Zdrowie z klasą Zdrowie z klasą to nowoczesny program badań przesiewowych za pomocą Sensora Hipokratesa jak również opieka telemedyczna w szkołach i każdym biznesie .

Zdrowie z klasą oferuje programy profilaktyczne skierowane do szkół. Zajmujemy się wczesnym wykrywaniem wad postawy, za pomocą nowoczesnej technologi - Sensora Hipokratesa, który jest nowością na rynku. Programy profilaktyczne dotyczą nadwagi i otyłości u dzieci i młodzieży , walką z uzależnieniami za pomocą nowoczesnych systemów telemedycznych w szkołach.

01/01/2019
Zapraszamy!
16/05/2018

Zapraszamy!

Wzmocnienia pozytywne swojego dziecka .Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jako rodzice, w jaki sposób mogą wpływać na ...
03/01/2018

Wzmocnienia pozytywne swojego dziecka .

Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jako rodzice, w jaki sposób mogą wpływać na nasze pociechy najprostsze komunikaty jakie do nich codziennie kierujemy? Kochamy swoje dziecko, chcemy jak najlepiej zadbać o jego bezpieczeństwo i przyszłość, dlatego często nadmiernie ostrzegamy, nakazujemy i niekiedy porównujemy z innymi. Czy taka postawa rodzicielska może w negatywny sposób wpłynąć na emocjonalne funkcjonowanie naszego dziecka już od najmłodszych lat?

Badania środowiskowe pokazują, iż taki stan rzeczy dotyczy przeważającej liczby rodziców. Należy zaznaczyć, że nie wynika to z chęci celowego skrzywdzenia dziecka, jednak często z nadopiekuńczości, bezradności, a także nieumiejętności rozmawiania z dzieckiem. W sytuacji, kiedy rodzic zmaga się z nieprzestrzeganiem norm i zasad przez dziecko, panujących w domu lub w środowisku szkolnym – ostrzega („przekonasz się, że to się źle dla Ciebie skończy”), nakazuje (musisz dostać 5 ze sprawdzianu, inaczej nie wyjdziesz z kolegami), porównuje (wychowawczyni na zebraniu wyróżniła Kasię za wzorowe zachowanie, a ciebie nie). Zdarza się również stosować rygorystyczny system karania. Te wszystkie oddziaływania rodzicielskie nie przynoszą jednak pozytywnych skutków, a dziecko nadal nie postępuje tak, jakby chcieli tego rodzice. Powoduje to coraz większą frustrację rodziców, którym zaczyna brakować cierpliwości i sposobów na rozwiązanie problemu. Konflikty w rodzinie narastają, pojawia się chaos.

Warto zadać sobie pytanie: „Czyje potrzeby chcę realizować w dziecku, co jest ważne nie dla mnie, a dla mojego dziecka?” Każdy jest indywidualną jednostką, ma inny potencjał i możliwości. Zawsze znajdziemy osobę, która w pewnych aspektach jest lepsza lub gorsza. Najważniejsze, aby zaakceptować swoje dziecko takim, jakie jest i nie oczekiwać od niego, aby dokonywało radykalnych zmian w swoim życiu, przekraczających jego naturalne możliwości.

Skupię w tej części przemyślenia na porównywaniu. Faktem jest, iż obserwując rozwój swoich pociech, podświadomie porównujemy je do innych już od okresu niemowlęctwa. Idąc chociażby na plac zabaw czy pozostawiając dziecko w żłobku, obserwujemy i konfrontujemy umiejętności i talenty dzieci, zapominając o najważniejszym – daniu prawa dziecku do rozwijania się w swoim tempie. Należy zachować czujność, ponieważ niektóre symptomy mogą rzeczywiście świadczyć o zaburzeniu rozwoju, ale również zdrowy rozsądek – brak nawiązywania relacji przez czterolatka nie musimy diagnozować jako zaburzenie.

Dziecko, które otrzymuje od rodzica ciągłe komunikaty, że „jest inne, słabsze, gorsze”, zwyczajnie traci pewność siebie i wycofuje się z sytuacji społecznych, w których może być po raz kolejny ocenione negatywnie. Rodzi się w nich ogromny stres i lęk, co skutkuje brakiem chęci podejmowania współpracy i rywalizacji. Mając wpojone, że „jest słabsze od innych”, wycofuje się z różnego rodzaju aktywności, pozostaje w cieniu, bojąc się kolejnej porażki i porównania. Dziecko włącza swojego „wewnętrznego krytyka”, który dorastał w nim przez lata i niszczył jego wewnętrzną siłę sprawczości.

Podstawową formą docierania do dziecka są wzmocnienia pozytywne, czyli najzwyczajniej w świecie pochwały. Są one budulcem prawidłowego funkcjonowania emocjonalnego dziecka. Warto doceniać najprostsze pozytywne zachowania dziecka od najmłodszych lat życia. Ważne, aby pochwały były adekwatne do sytuacji. Działają one dużo lepiej niż krzyk, kary czy represja. Dzieci są istotami społecznymi, które oczekują od najbliższych osób akceptacji i aprobaty za swoje zachowanie. Wzmocnienie pozytywne ze strony rodzica jest bodźcem, który pojawiając się po wykonaniu danej pozytywnej czynności przez dziecko, zwiększy prawdopodobieństwo wystąpienia tego zachowania w przyszłości. Wzmocnienie musi pojawić się w momencie wykonania przez dziecko danej czynności, ponieważ odroczone w czasie, straci na efektywności.

Wzmacnianie pozytywnych zachowań u dzieci od najwcześniejszych ich lat życia sprawi, że dziecko chętniej będzie nabywało nowe umiejętności, będzie dla nich motywacją do większego wysiłku. Autorzy książek (Faber i Mazlish, 2001) , zaproponowali formę dobrze przeprowadzonego dialogu, w którym dziecko zostało docenione i poprawiona została jego samoocena:

„1. Opisz, co widzisz – „Widzę czystą podłogę, pościelone łóżko, zabawki równo ułożone na półce”.

2. Opisz, co czujesz – „Przyjemnie wejść do takiego pokoju”.

3. Podsumuj godne pochwały zachowanie dziecka słowami: „Uporządkowałeś klocki, kredki i zeszyty i ułożyłeś na oddzielnych półeczkach. To się nazywa porządek”.”

Stosuj także pochwały społeczne – miłe i łatwe do dawania (Kołakowski i Pisula, 2014), takie jak np.: uśmiech, przytulenie, pocałunki, kontakt wzrokowy, okazanie uwagi.

Podsumowując, pochwały lub wzmocnienia, na które zasłużyła nasza pociecha, odnosząc sukces, są motorem napędzającym proces uczenia się. Warto skupić się na sposobie komunikowania z własnym dzieckiem, a także sposobie w jaki przekazujemy mu swoją miłość i troskę. Dajmy mu prawo rozwijać się we własnym tempie, doceniając i dając wsparcie w codziennych, najprostszych czynnościach.

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzeniaskładamy Państwu serdeczne życzeniawszelkiej pomyślności, niepowtarzalnej ...
17/12/2017

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia
składamy Państwu serdeczne życzenia
wszelkiej pomyślności, niepowtarzalnej atmosfery,
ciepła oraz obfitości wszelkich dóbr.
Niech radość i pokój Świąt Bożego Narodzenia,
poczucie prywatnego i zawodowego spełnienia
towarzyszą Państwu przez cały Nowy Rok.

Zdrowe odżywianie a szkoła – czy to idzie w parze?Niestety nie zawsze! Poza domem na wybory żywieniowe twojego dziecka d...
15/11/2017

Zdrowe odżywianie a szkoła – czy to idzie w parze?

Niestety nie zawsze! Poza domem na wybory żywieniowe twojego dziecka duży wpływ ma grupa rówieśników. Przeczytaj z jakimi żywieniowymi trudnościami możesz się spotkać wraz i jak możesz im zaradzić.

Sam fakt, że w szkolnych sklepikach są już dostępne wartościowe przekąski (np. warzywa, owoce, mleko), nie oznacza, że twoje dziecko zacznie odżywiać się zdrowo. W szkole jest ono pod wpływem rówieśników i to często od nich uczy się wyrzucania kanapek do śmieci, kupowania chipsów, słodyczy i słodkich napojów w drodze do lub ze szkoły, pomijania posiłków na stołówce. Zapoznaj się z problemami diety ucznia i sprawdź, jaki może być twój udział w ich rozwiązaniu.

PRZERWA ŚNIADANIOWA

To czas na zjedzenie pierwszego posiłku w szkole. Najczęściej są to kanapki lub owoce. Z relacji nauczycieli wynika jednak, że nierzadko w śniadaniówkach uczniów obecne są także słodycze. Te ostatnie dzieci jedzą bardzo chętnie i rzadko kiedy zdarza się, aby wróciły one z w plecaku dziecka do domu. Inaczej wygląda sprawa kanapek. Dzieci często wyrzucają je do kosza lub przynoszą z powrotem ze szkoły, tłumacząc, że nie miały czasu ich zjeść. Niestety w większości przypadków dziecko zamiast kanapki woli zjeść chipsy czy słodkości, które kupuje w sklepach mijanych po drodze do szkoły. Wtedy pojawia się pytanie, czy rozwiązaniem jest zawieszenie kieszonkowego? Niestety nie. Jeśli dziecko nie ma pieniędzy na swoje drobne wydatki, a rówieśnicy je mają, może poczuć, że odstaje od grupy i czuć się „inne”. Jeśli dajemy dziecku pieniądze, dajemy mu jednocześnie prawo wyboru, możliwość wzięcia odpowiedzialności za swoje zdrowie i pokazujemy, że mu ufamy. Jednak wtedy niewątpliwie ważne jest cierpliwe tłumaczenie, że zależy nam na zdrowiu dziecka i wierzymy i że wierzymy, że otrzymane kieszonkowe będzie wydawał rozsądnie. Pamiętajmy, by na zakupach dawać dziecku przykład i wkładać do koszyka zdrowe produkty i nie ulegać promocjom na słodycze czy zgrzewkę słodkiego gazowanego napoju.
Ponadto staraj się bardzo uważnie słuchać relacji ze szkoły swojego dziecka. Wtedy możesz poznać, z kim koleguje się twoja pociecha i jakie są preferencje żywieniowe wspominanych kolegów. Jeśli dowiesz się, że kumpel ze szkolnej ławki uwielbia chipsy, będziesz wiedzieć, żeby uprzedzać swoje dziecko przed braniem przykładu z tego kolegi.

SZKOLNE OBIADY– JEŚĆ CZY NIE JEŚĆ?

Twoje dziecko ma wykupione obiady w szkole? To dobry pomysł, zwłaszcza jeśli w ciągu dnia nie ma ono innej szansy na ciepły posiłek. Kiedy jednak zastanowić się, czy wykupowanie szkolnego obiadu warto kontynuować?
• Kiedy wiesz, że twoje dziecko samo lub pod wpływem kolegów często wybiórczo traktuje posiłki na stołówce lub zupełnie je pomija.
• Jeśli twoje dziecko po powrocie ze szkoły w swoim domu lub u dziadków ma podawany kolejny posiłek obiadowy. A jeżeli twoje dziecko ma nadwagę lub otyłość, to w tej sytuacji szczególnie warto zastanowić się na dalszym abonamentem na stołówce. Jadanie dwóch obiadów dziennie bywa jedną z częstszych przyczyn nadmiernej masy ciała u dzieci w wieku szkolnym.
• Jeżeli od czasu do czasu analizujesz szkolny jadłospis i widzisz, że zbyt często pojawiają się w nim potrawy, które według ciebie nie służą twojemu dziecku (np. kotlety w panierce czy dania mączne typu naleśniki na słodko, kluski, kopytka, pyzy, itp.). W takim przypadku, zanim zrezygnujesz ze szkolnej stołówki, postaraj się (wraz z innymi rodzicami, którzy popierają twoje zdanie) najpierw porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za serwowane tam posiłki i zmotywować je do zmiany menu na bardziej korzystne dla waszych pociech.

NAUCZYCIEL MA MOC

Kiedy twoje dziecko jest w szkole, twój wpływ na jego codzienną dietę jest ograniczony. Pojawia się wtedy pytanie, czy można prosić nauczyciela o pomoc w kontrolowaniu zachowań uczniów związanych z odżywianiem? Nauczyciele nauczania początkowego zazwyczaj traktują to zadanie jako jeden ze swoich obowiązków. Nieco inaczej ta kwestia wygląda w klasach starszych. Wtedy duży wpływ ma postawa i zaangażowanie rodziców, którzy będą zachęcali nauczycieli, a także władze szkoły, aby zwracali uwagę na dietę uczniów. I nie chodzi tylko o ich bezpośrednie działanie, ale także organizowanie akcji, które będą zwiększać świadomość żywieniową uczniów, jak np. Szkolne Dni Zdrowego Odżywiania.

W ramach Ogólnopolskiego Programu Badań Przesiewowych Wad Postawy- "ZDROWIE Z KLASĄ"  wykonujemy badania przesiewowe w s...
25/09/2017

W ramach Ogólnopolskiego Programu Badań Przesiewowych Wad Postawy- "ZDROWIE Z KLASĄ" wykonujemy badania przesiewowe w szkołach na terenie województwa śląskiego oraz innych za pośrednictwem naszych partnerów.
Stawiamy na innowacyjne technologie medyczne badań. Analiza i przetworzenie zebranych danych umożliwia lekarzowi lub rehabilitantowi błyskawiczne rozpoznania wad i przyspiesza postawienie diagnozy oraz podjęcie właściwego leczenia i rehabilitacji. Zapraszamy do współpracy !

Dziś rozpoczęcie roku szkolnego 2017/2018. Życzymy samych sukcesów i zapraszamy do współpracy !
04/09/2017

Dziś rozpoczęcie roku szkolnego 2017/2018. Życzymy samych sukcesów i zapraszamy do współpracy !

Czy na pewno dobrze urządzamy pokój ucznia?Wakacje dobiegają końca i czas powoli przygotowywać się do szkoły. Często prz...
16/08/2017

Czy na pewno dobrze urządzamy pokój ucznia?

Wakacje dobiegają końca i czas powoli przygotowywać się do szkoły. Często przygotowania nie ograniczają się do zakupu książek i zeszytów. Zanim zabrzmi pierwszy dzwonek warto zastanowić się, czy na pewno miejsce do nauki dziecka jest prawidłowo urządzone.
Wiadomo, że każdy rodzic na pierwszym miejscu stawia zdrowie swojego dziecka. Często jednak pragniemy przede wszystkim uszczęśliwić nasze dziecko ładnie wyglądającymi meblami. Rzecz jasna jedno nie wyklucza drugiego. Jak najbardziej możemy bowiem połączyć estetykę z ergonomią.

Kwestie ergonomiczne są ważne przy urządzaniu wszystkich pomieszczeń. Jeśli chodzi jednak o pokój dziecka, liczą się jeszcze bardziej. Pamiętajmy, że dziecko cały czas się rozwija i niewygodne siedzenie lub biurko może zaowocować trudnymi do skorygowania wadami postawy.

O czym jeszcze należy pamiętać urządzając miejsce do nauki?

Kolorowe rolety, pościel w wesołe wzory, czy plakaty z lubianymi przez dziecko zespołami i bohaterami filmów – to drobiazgi, które pomogą stworzyć w pokoju miłą atmosferę. W przyjaznym otoczeniu wiedza sama wchodzi do głowy, a najtrudniejsze zadanie domowe wydaje się prostsze. Warto też pamiętać o przedmiotach, które pomogą dziecku uporządkować jego sprawy – takich jak tablica korkowa, przyborniki, kosz na śmieci i skrzynia na „skarby”. Nie narzucajmy kolorystyki.
Pamiętajmy, że pierwsze i najważniejsze są preferencje kolorystyczne naszego dziecka. Dlatego jego głos powinien być decydujący przy wyborze farb i tapet. Nawet jeśli wydaje nam się, że wybrana kolorystyka jest nieco kiczowata, nie starajmy się tego zmieniać – pomyślmy o tym, co sami lubiliśmy jak byliśmy mali. Dobre samopoczucie dziecka zadowolonego z wyglądu pokoju może znacząco zwiększyć jego efektywność w nauce.

Odpowiednie rozplanowanie mebli

Kolejnym ważnym jest rozmieszczenie mebli w taki sposób, aby dziecku wygodnie się pracowało. Niebagatelne znaczenie ma to, gdzie ustawimy biurko. Najlepszym wyjściem jest umieszczenie go przy jednej ze ścian prostopadłych do ściany, w której znajduje się okno. Jeśli to możliwe, wybierzmy ścianę po prawej stronie dla dziecka praworęcznego, a po lewej dla leworęcznego, ze względu na padający cień, który może utrudniać pisanie. Nie jest to jednak aż tak istotne, biorąc pod uwagę fakt, że przez większość roku szkolnego odrabianie lekcji odbywa się przy sztucznym świetle i zasłoniętych oknach.
Nie przejmujmy się, jeśli zakup kompletu mebli przerasta nas finansowo. Biorąc pod uwagę, że zarówno budowa ciała, jak i gust dziecka szybko się zmieniają, w niedługim czasie moglibyśmy żałować tej inwestycji. Stopniowa wymiana mebli może być w tym wypadku dużo korzystniejsza.
Dobór wysokości mebla do wzrostu dziecka
Nic nie wpływa gorzej na sylwetkę naszej pociechy niż siedzenie w przygarbionej pozycji. Dlatego też pamiętajmy o dobraniu mebli odpowiedniej wysokości, wówczas dziecko w naturalny sposób będzie przyjmować prawidłowa postawę.

Wzrost 98 – 121 cm – siedzenie w odległości 26 cm od podłogi, blat stołu w odległości 46 cm
Wzrost 121 – 127 cm – siedzenie w odległości 30 cm od podłogi, blat stołu w odległości 52 cm
Wzrost 127 – 142 cm – siedzenie w odległości 34 cm od podłogi, blat stołu w odległości 58 cm
Wzrost 142 – 157 cm – siedzenie w odległości 38 cm od podłogi, blat stołu w odległości 64 cm
Wzrost 157 – 172 cm – siedzenie w odległości 42 cm od podłogi, blat stołu w odległości 70 cm

Jeśli chodzi o dobór oświetlenia na biurko, to ponownie należy zwrócić uwagę na to, czy dziecko jest prawo- czy leworęczne. Lampka powinna zawsze znajdować się po przeciwnej stronie do sprawniejszej ręki. Konieczne jest także, aby wysięgnik lampki był giętki i elastyczny, tak by można było go łatwo wyregulować. Światło powinno bowiem padać na blat stołu, a nie w twarz dziecka.
Dbajmy o wzrok naszych pociech. Koniecznie sprawdźmy, czy odległość dzieląca twarz od ekranu komputera nie jest zbyt mała. Jeśli wynosi ona mniej niż 45 cm, na dłuższą metę może to mieć bardzo niedobre konsekwencje dla oczu dziecka.

25/07/2017

Jak wychować dziecko, by było szczęśliwe? Jak sprawić, by jego najmłodsze lata były bezpieczne i radosne? W jaki sposób przekazać mu nasze doświadczenia, wartości i umiejętności, by poradziło sobie w wielkim świecie?

Agresja fizyczna – pomoc agresorowi.

Bardzo często mówi się o ofiarach przemocy szkolnej, zwłaszcza przemocy fizycznej. W wielu publikacjach możemy przeczytać o sposobach obrony przed nią, oraz o karach jakie powinny spotkać napastników. Zgadzam się z tym, że nie możemy dawać przyzwolenia na takie zachowania ani w szkole, ani poza nią. Tego musimy też uczyć nasze dzieci. Agresorzy powinni też ponosić konsekwencje swoich czynów. Uważam jednak, że warto również przyjrzeć się temu co wywołało u nich takie zachowanie, by móc zaradzić kolejnym incydentom, a także dopasować środki zapobiegawcze.

AGRESJA

Oto kilka z przyczyn agresji:

Środowisko – część dzieci wychowuje się w otoczeniu, w którym normalne jest siłowe załatwianie spraw, nie koniecznie rozwiązywanie konfliktów. Często takie środowisko to tzw. „margines społeczny”. Zdarza się jednak, że bardzo dobrze wykształceni ludzie, na wysokich stanowiskach są rodzicami „przemocowymi”.
Co można zrobić? W pierwszej kolejności jest to pole do pracy dla specjalistów ze szkoły – wychowawcy, psychologa, pedagoga. Cały zespół, obserwując niepokojące zachowania dziecka, powinien podjąć pracę z uczniem i z rodziną. Często zdarza się, że sprawą wcześniej zajęła się opieka społeczna np. wezwana przez sąsiadów. Wtedy szkoła łączy siły z odpowiednimi instytucjami, by jak najlepiej pomóc uczniowi.

Problemy rodzinne – ten punkt może wydawać się podobny do poprzedniego, mam tu jednak na myśli problemy, które zaskoczyły dziecko nagle i nie wiążą się z zaniedbaniem ze strony rodziny. Taką trudną sytuacją dla dziecka może być pojawienie się nowego członka rodziny. Niezależnie od dobrej woli rodziców, starszak w pewnym momencie zazwyczaj poczuje się zazdrosny. Nie mogąc wyładować złości w domu, zrobi to np. w szkole. Podobnie może być kiedy rodzice się rozwodzą, lub ktoś w najbliższej rodzinie poważnie zachoruje lub umrze. W takich sytuacjach nawet najspokojniejsze, lubiane i wesołe dzieci, często nie radzą sobie z przepełniającymi je trudnymi emocjami i wybuchają np. bijąc kolegę, który wziął tę kredkę, którą ono chciało. W tym wypadku najważniejszą rolę odgrywa najbliższa rodzina, która powinna wspierać dziecko, rozmawiać z nim, pomagać porządkować emocje. Rodzice, czy opiekunowie nie muszą tego umieć. Wtedy można udać się po pomoc do psychologa, pedagoga, lub psychoterapeuty. Pomocni mogą okazać się też nauczyciele pokazujący dziecku kiedy coś dobrze zrobi, a także rozmawiając z uczniem np. chwilę po lekcji.
Prześladowanie – wiele dzieci, które dopuszczają się agresji fizycznej, wcześniej przez długi czas jest prześladowanych przez rówieśników. Powodów jest wiele. Inny wygląd, np. rasa lub niepełnosprawność. Dobre wyniki w nauce, podczas, gdy innym w klasie przychodzi to trudno. Czasem powodem prześladowania może być nawet zachowanie rodzeństwa dziecka, a nie jego samego. Uczeń, który przez długi czas zmaga się z kpinami rówieśników, z głupimi żartami z ich strony, a nawet z krzywymi spojrzeniami, jeśli nie otrzyma pomocy z zewnątrz, najprawdopodobniej zareaguje w końcu agresją. Pytaniem pozostaje tylko czy będzie to agresją skierowana przeciw prześladowcom, czy autoagresja. Rzadko kiedy zdarza się, żeby osoba prześladowana opowiedziała o tym rodzicom lub nauczycielowi. Jeśli tak się stanie powinni oni interweniować. Przeprowadzać lekcje wychowawcze dotyczące komunikacji w grupie, pomóc prześladowanemu pokazać innym swoje mocne strony, a także wyciągać konsekwencje wobec prześladowców (np. w postaci odebrania przywilejów). Rolą nauczyciela jest także starać się przeciwdziałać prześladowaniom i starać się dostrzegać je jak najszybciej, by móc interweniować. Okazją do takich obserwacji są np. dyżury na szkolnych korytarzach.

Dostymulowywanie – część agresywnych fizycznie dzieci zapewnia sobie w ten sposób stymulację, której brakuje ich organizmowi. Ich receptory potrzebują dodatkowego pobudzenia. W takim przypadku biją one innych, by poczuć uderzenie albo także po to by zostać uderzonym. Potrzeba dodatkowej stymulacji często wynika z zaburzeń integracji sensorycznej. Występują one u dzieci w normie intelektualnej, a także towarzyszącą u dzieci dotkniętych różnymi zespołami np. zespołem aspergera, zespołem FAS i innymi. Ta przyczyna agresji fizycznej często jest trudna do rozpoznania. Dziecko po prostu wydaje się „niegrzeczne”. Zwłaszcza jeśli nie jest to związane z zespołem widocznym na pierwszy rzut oka. Bardzo trudno dostać się państwowo na diagnozę Integracji Sensorycznej, ale jeśli mamy takie „niesforne” agresywne dziecko, na które nie wiele oddziaływań wychowawczych działa, warto spróbować się na nią dostać. Można też oczywiście zdecydować się na prywatne spotkania z terapeutą. Jeśli okaże się, że dziecko ma dysfunkcję integracji sensorycznej i rozpocznie terapię, prędko może się stać tak, że przynajmniej część naszych problemów wychowawczych się skończy.

To kilka przyczyn, które mogą wyzwalać u dzieci agresję fizyczną. Nigdy nie należy się na nią godzić i trzeba zaznaczać to za każdym razem, a także uczyć tego nasze dzieci. Jednak czasem zanim zażądamy kary dla ucznia, który pobił nasze dziecko lub zanim ukarzemy naszego własnego szkraba zastanówmy się czy oprócz wyciągania konsekwencji zachowania możemy mu jeszcze w jakiś sposób pomóc.

Życzymy wszystkim, aby rozpoczęte wakacje były pełne niezapomnianych wrażeń, udanego i bezpiecznego wypoczynku. Wielu fa...
27/06/2017

Życzymy wszystkim, aby rozpoczęte wakacje były pełne niezapomnianych wrażeń, udanego i bezpiecznego wypoczynku. Wielu fantastycznych przygód i spotkań z interesującymi ludźmi. Wróćcie w nowym roku szkolnym radośni, gotowi do podejmowania nowych wyzwań i kolejnych zadań.

Adres

Zawiercie
42-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Telefon

+48327937474

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zdrowie z klasą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria