04/11/2021
Wiecie co mnie rożni od wielu dietetyków oraz od osób propagujących dietę niskowęglowodanowa, przynajmniej tak mi się wydaje z obserwacji …
Raczej większość dietetyków jest sceptyczna do LowCarb i Keto ponieważ tak nas uczą 🙈i „zaczynamy w to wierzyć”..
( Nikt nam nie wspomina o lekarzach i naukowcach, napisanych przez nich książkach w których prezentują badania wspierające Keto).
Z kolei większość ludzi która propaguje dietę Keto bo sprawdzili ja na sobie i im służy 👌🙏💙💚 rzadko myśli z perspektywy rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia ( WHO ).
Wiem to brzmi trochę jakby jedno musiało wykluczać drugie.
Ale nie musi. Ja staram się wypośrodkować i zebrać wszystko co najlepsze i z jednego i z drugiego. Pewnie jeszcze nie raz o tym wspomnę ale dzisiaj o rybach.
Dieta Keto często jest kojarzona z boczkiem, jajecznica, i tłuściutkim stekiem.
Pamietajmy jednak ze nadmiar czerwonego mięsa w jadłospisie może być powodem wielu chorób. To nie tylko dietetyka.
Na kierunku Zdrowie Publiczne rownież nas uczono że nadmiar czerwonego mięsa może być powodem nowotworu jelita grubego.
Nie mówiąc już o aspekcie klimatu który jest tak bardzo ważny i aktualny.
Maksymalnie 500 gram tygodniowo ( wliczając w to rownież wędliny ), to „dopuszczalna” dawka spożycia czerwonego mięsa.
Dlatego u mnie w domu przynajmniej dwa razy w tygodniu na talerzu znajduje sie ryba lub inne owoce morza.
To był moj wczorajszy LowCarb lunch. Dorsz panierowany w jajku oraz mące migdałowej a do tego trochę warzyw smażonych na masełku. Pyszne, syte i zdrowe!
To teraz przyznawać się, jak sprawa wyglada u was? 🤓
Jadacie za dużo mięsa?
Ja wiem że to nie jest czasem proste. Sama mam w domu trzech mięsożernych mężczyzn i naprawdę muszę nieźle główkować żeby było smacznie, zdrowo i pożywnie.
Miłego dzionka życzy wam LowCarb Dietetyk 💙💚