01/08/2026
Od lat mówiliśmy wprost: klasyczna piramida żywienia powinna przejść do historii jako piramida śmierci i korupcji.
Nie dlatego, że ktoś się pomylił raz czy dwa.
Tylko dlatego, że przez dekady opierała się na złej wiedzy, interesach i pieniądzach, a jej konsekwencje ponosili pacjenci.
Jak można było zalecać, by podstawą diety były węglowodany – nawet te „pełnoziarniste”?
Jak można było straszyć jajami, mięsem i masłem, a jednocześnie twierdzić, że cukier i skrobia są fundamentem zdrowia?
Jak można było przez lata wmawiać ludziom, że tłuszcz nasycony zatyka tętnice, podczas gdy epidemia otyłości, cukrzycy typu 2 i chorób serca rosła z roku na rok?
Co się właśnie wydarzyło?
Kilka dni temu stara piramida została… odwrócona do góry nogami. Dosłownie i symbolicznie.
Nowy przekaz jest jasny:
-podstawą jest białko – zwierzęce lub roślinne,
-tłuszcz nasycony przestaje być demonem,
-węglowodany, jeśli w ogóle są, trafiają na sam koniec i nie stanowią podstawy żywienia.
Czyli dokładnie to, o czym mówimy od lat.
Bitwa wygrana. Wojna trwa.
To nie jest moment triumfu. To moment obserwacji.
Bo teraz zobaczycie:
-brak słowa „przepraszam”,
-próby relatywizowania,
-dziwne wyjaśnienia, dlaczego „to jednak nie do końca tak”,
-narrację: „my zawsze mówiliśmy…”.
Przyznanie się do błędu w medycynie systemowej przychodzi niezwykle trudno. A to pacjenci zapłacili zdrowiem za te zalecenia.
Co dalej?
Czekamy na zmianę wytycznych – bo o to walczy niezależnie myśląca społeczność.
Nie dla ideologii.
Dla zdrowia.
Jeśli ta zmiana w Stanach Zjednoczonych stanie się impulsem, Europa będzie musiała pójść za nią – nawet jeśli jest głęboko przesiąknięta interesami przemysłu.
Pacjenci nie mogą czekać.
Lekarze powinni zacząć zalecać aktualną wiedzę, a nie zalecenia sprzed pół wieku.
Trzymamy się faktów:
-ograniczamy węglowodany,
-opieramy dietę na białku,
-nie boimy się tłuszczu nasyconego,
-węglowodany – na końcu.
I teraz wspólnie obserwujmy, jak zachowa się mainstream.
Bo wiedza już dogoniła rzeczywistość. Teraz czas, by dogoniła ją odpowiedzialność.
Bracia Rodzeń