01/07/2026
Też się dajesz tak nabierać? 🤔
Przekonałam się po raz kolejny jak nasz umysł robi nas w konia! 🤨
Zastanawialiśmy się z Wojtkiem jaki był dla nas 2025 i na samym początku powiedziałam, że był kiepski i oby kolejny był łaskawszy… Po chwili zauważyłam jednak, że było dokładnie odwrotnie!
To był rok pełen podróży i pięknych relacji, więc skąd taka ocena na początku? 🙀
Zaczął się pod górkę - moja mama w szpitalu i ja następnego dnia w samolocie do Polski, potem wyprowadzka mojej córci do Północnej Karoliny - 12h autem😅 Do maja było niewesoło, ale potem… pojechaliśmy do córci i zięcia i mieliśmy piękny czas, dwa razy w ostatnich miesiącach❤️.
Byłam też dwa razy w Polsce (niestety wyjazdy te były przykre, ale udało mi się spędzić kilka dni z tatą nad polskim morzem i było cudownie), latem Hiszpania i Portugalia (Paulinka była tam miesiąc w szkole, więc polecieliśmy na kilka dni), potem urodziny Paulinki na Jamajce i wyjazd w ostatniej chwili przed największym huraganem… 🫶Tyle pięknych, rodzinnych chwil, śmiechu, radości z bycia razem. Kilka nowych, pięknych znajomości i odcięcie tak wielu toksycznych 🤪
🙏🏼Powrót dzięki wielu z Was na kanał. Dużo dobra… Tak, ten rok nie był tylko łatwy i przyjemny, ale to przecież normalne. Wtedy można rozkoszować się tymi pięknymi chwilami i doceniać je jeszcze bardziej❤️. Zawsze jest przecież coś za co można być wdzięcznym i na tym właśnie warto skupiać swoją uwagę. Udaje Wam się to czy też czasami dacie się wkręcić jak ja na początku? 🙂↕️🥳😍 Życzę nam wszystkim tej WDZIĘCZNOŚCI w sercu na ten rok 🎉🍾🎈